Abstrahując od motywów, jakimi kierował się ustawodawca w 2009 r., doprowadzając do likwidacji instytucji protestu, należy stwierdzić, że w wyniku ówczesnej nowelizacji możliwość kwestionowania czynności i zaniechań zamawiającego została znacznie ograniczona. Dotyczy to szczególnie postępowań o wartości poniżej tzw. progów unijnych określonych na podstawie rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów w sprawie kwot wartości zamówień oraz konkursów, od których jest uzależniony obowiązek przekazywania ogłoszeń Urzędowi Publikacji Unii Europejskiej.
W świetle art. 179 p.z.p. odwołanie przysługuje wykonawcy, uczestnikowi konkursu lub innemu podmiotowi, jeżeli ma lub miał interes w uzyskaniu zamówienia oraz poniósł lub może ponieść szkodę w wyniku naruszenia przez zamawiającego przepisów p.z.p. Tak więc również podmioty niebiorące udziału w postępowaniu mogą – po wykazaniu owego interesu – składać odwołanie.
Analizując pojęcie interesu, warto posłużyć się wyrokiem Krajowej Izby Odwoławczej ?z 27 maja 2013 r., KIO 1138/13, zgodnie z którym „Jakikolwiek hipotetyczny interes wykazywany przez podmiot, także niebędący wykonawcą czy uczestnikiem konkursu, stanowi legitymację do wnoszenia środków ochrony prawnej. Wystarczające jest wykazanie, że podmiot ten ma wolę uzyskania zamówienia w konkretnym postępowaniu".
Zgodnie z dyspozycją ?art. 180 ust.1 p.z.p., odwołanie przysługuje od każdej niezgodnej z przepisami ustawy czynności zamawiającego lub zaniechaniu dokonania przez niego czynności, do której był zobowiązany na podstawie ustawy. Jednak ww. przepis ma zastosowanie tylko w stosunku do przetargów, w których wartość zamówienia jest równa lub wyższa od kwot wskazanych we wspomnianym rozporządzeniu prezesa Rady Ministrów.
W świetle art. 180 ust. 2 p.z.p. w przypadku postępowań o wartości poniżej unijnego progu wykonawca ma prawo złożyć odwołanie do KIO wyłącznie wobec następujących czynności zamawiającego: