Przetarg jest popularną formą wyboru kontrahenta proponującego najkorzystniejsze warunki finansowe. Jednak niekiedy oferenci mogą zaniechać samodzielnego działania i zawrzeć zmowę z innymi uczestnikami przetargu, by zagwarantować sobie zyski wyższe niż ?w sytuacji, gdyby musieli uczestniczyć w rzeczywistej rywalizacji cenowej. Zmowa przetargowa traktowana jest przez ustawodawcę jako szczególnie szkodliwa dla konkurencji. Stąd kategoryczny zakaz zawierania tego typu porozumień, który ustanowiony jest w ustawie ?o ochronie konkurencji i konsumentów (DzU z 2007r. nr 50, poz. 331 ze zm.). Zgodnie z jej art. 6 zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym, polegające w szczególności na uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu lub przez tych przedsiębiorców ?i przedsiębiorcę będącego organizatorem przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny. Takie porozumienia są w całości lub w odpowiedniej części nieważne.
Istota działania
Wskutek zmowy przetargowej może dojść do rezygnacji z udziału w przetargu przez jednego lub kilku przedsiębiorców lub wycofania złożonej oferty. W ten sposób zwycięzcą zostaje podmiot wytypowany przez uczestników zmowy. Pozostający w zmowie uczestnicy przetargu mogą złożyć oferty o ustalonej treści (np. co do ceny) lub zawierające błędy formalne, czy też niekompletne. Skutkiem zaś jest wygranie wytypowanego przedsiębiorcy-oferenta. Uczestnicy zmowy mogą także podzielić między siebie konkretne przetargi (rotacja ofert), ustalając, który z nich ma zwyciężyć w danym przypadku składając najkorzystniejszą, ustaloną wcześniej z innymi przedsiębiorcami ofertę. Wreszcie uczestnicy zmowy mogą podzielić się zyskiem. Przykładowo zwycięzca przetargu zatrudnia „przegranego" jako podwykonawcę, rekompensując mu w ten sposób rezygnację z udziału w przetargu lub celowe złożenie gorszej oferty. Nielegalnie działający przedsiębiorcy mogą także dokonać podziału rynku, ustalając, np. że każdy z nich bierze udział ?w przetargach na wyznaczonym terenie lub organizowanych przez konkretne podmioty.
Warto zgłosić
Firma biorąca udział w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego lub instytucja je organizująca mają prawo powiadomić Urząd Ochrony Konkurencji ?i Konsumentów o podejrzeniu zawarcia zmowy przetargowej. ?W tym celu należy posłużyć się specjalnym formularzem, zawierającym opis okoliczności, które ?w świetle prawa antymonopolowego mogą świadczyć o stosowaniu praktyki ograniczającej konkurencję. W formularzu, którego wzór znajduje się na stronie urzędu, należy podać podstawowe informacje o przetargu i firmach, których dotyczy dane zawiadomienie oraz wybrać stosowny wariant zmowy przetargowej. Osoba wypełniająca formularz powinna podać również bardziej szczegółowe informacje na temat dodatkowych okoliczności i dowodów na istnienie niedozwolonego porozumienia: treści i formy ofert złożonych przez przedsiębiorców podejrzanych o udział w zmowie oraz istniejących między nimi zależności. Istotną informacją ?w sprawie będzie ponadto porównanie zachowania przedsiębiorców, których dotyczy zawiadomienie, w danym postępowaniu do sposobów ich postępowania w innych procedurach przetargowych. Do formularza należy dołączyć wszelkie załączniki, które mogą stanowić dowód zawarcia zmowy, np. ogłoszenie o przetargu, specyfikację istotnych warunków zamówienia, oferty, informację o wyborze oferty najkorzystniejszej. A jakie zachowania uczestników przetargu mogą świadczyć o istnieniu nielegalnego porozumienia?
Identyczne parametry...
Istota przetargu polega na tym, że przedsiębiorcy, znając jego warunki, samodzielnie przygotowują swoje propozycje. Uwzględniają przy tym swoje możliwości ludzkie, rzeczowe, finansowe, własne doświadczenie, a także zakładany zysk. Biorąc to wszystko pod uwagę, naturalne wydaje się, że oferty niezależnych firm powinny się różnić. Tym samym duże podobieństwo występujące w takich dokumentach może być pierwszą przesłanką, że coś jest nie w porządku. Trudno się spodziewać, aby oferty były identyczne, ale takie mogą być niektóre parametry lub wystąpią w nich nieuzasadnione parametry. Przykładowo dwie firmy, działające w różnej odległości od zamawiającego, podają identyczne koszty transportu. Wątpliwości może budzić jednakowy sposób kalkulacji przyjęty w dokumentach. O ile całe oferty mogą nie być identyczne, to takie same mogą być ich fragmenty lub dołączone do nich inne dokumenty. Na istnienie zmowy będzie wskazywać fakt odwoływania się w ofertach lub pismach do treści ofert innych wykonawców. A jak byłoby to możliwe, gdyby firmy nie znały wcześniej propozycji swoich „konkurentów"? Uczestnicy zmowy mogą także składać mało precyzyjne oferty, podczas gdy tylko jedna z nich (składa przez firmę wytypowaną na zwycięzcę) jest wyraźnie bardziej dokładna. Taka „pozorność" może dotyczyć także innych dokumentów.
...a nawet układ graficzny
Porównanie najistotniejszych elementów ofert odnoszących się do ceny, jakości, stosowanych materiałów, czasu wykonania czy też warunków gwarancji jest oczywiście podstawą weryfikacji. Jednak warto także zwrócić uwagę na inne elementy. Przykładowo oczywiste pomyłki i błędy nie powinny dyskwalifikować oferty ?z postępowania. Jednak gdy takie same błędy obliczeniowe, ortograficzne, gramatyczne lub stylistyczne powtarzają się w kilku ofertach, teoretycznie składanych przez niezależnych przedsiębiorców, ponownie stwarza to podejrzenie istnienia nielegalnego porozumienia. W tym kontekście warto także zwrócić uwagę na układ graficzny ofert i innych dokumentów, a także odręcznie dokonanych na nich poprawkach i uzupełnieniach (łącznie z porównaniem charakteru pisma). Podejrzenia może nawet wzbudzić koperta, w której oferty były składane. Jak bowiem interpretować sytuację, gdy dla dwóch lub trzech firm, działających w różnych miejscowościach, stempel pocztowy na przesyłce będzie identyczny? A może taka sama będzie także data nadania.