W Wigilię zaczyna obowiązywać zmiana przepisów o przetargach, przygotowana jako odpowiedź na kłopoty z wynagradzaniem podwykonawców, m.in. przy budowie autostrad. Poddaje ona relacje wykonawców z podwykonawcami dużej kontroli zamawiających.
„Nie" zatorom
Jak przekonuje Urząd Zamówień Publicznych, dotychczasowe przepisy o podwykonawstwie nie zapewniały należytej ochrony małym i średnim przedsiębiorcom. Często nie dostawali zapłaty lub była ona spóźniona, powstawały zatory płatnicze.
„Zmiana przepisów ma na celu kompleksowe uregulowanie kompetencji i obowiązków zamawiającego oraz wykonawcy w zakresie podwykonawstwa, co pozwoli m.in. na terminową wypłatę wynagrodzenia należnego podwykonawcom oraz ograniczy ryzyko sporów na etapie realizacji zamówień publicznych" –przekonuje UZP.
Ustawa spotyka się jednak także z krytyką.
– Nowelizacja powtarza kodeks cywilny i praktykę znaną już w Specyfikacjach Istotnych Warunków Zamówienia, by wykonawca musiał przedstawić dowody zapłaty podwykonawcom przed złożeniem faktury – ocenia Edyta Snakowska-Estorninho, radca prawny. Dodaje, że prawo zamówień publicznych nie zabrania takich klauzul ani złożenia zapłaty do depozytu.