- nie nakładają na zainteresowanych przedsiębiorców ograniczeń, które nie są niezbędne do osiągnięcia tych celów,
- nie stwarzają tym przedsiębiorcom możliwości wyeliminowania konkurencji na rynku właściwym w zakresie znacznej części określonych towarów.
Wyraźnie należy podkreślić, że wszystkie te przesłanki muszą wystąpić łącznie. A ciężar udowodnienia, że tak właśnie jest, spoczywa na przedsiębiorcach. W przypadku zmowy przetargowej udowodnienie tego wydaje się mało prawdopodobne.
Sprawa dolnośląska
Wszystkie te czynniki zadecydowały o ukaraniu firm, które zawarły porozumienie i chciały w ten sposób wpłynąć na wyniki zamówienia publicznego na dostawę sprzętu komputerowego do szkół i bibliotek. Sprawa dotyczyła przetargu zorganizowanego przez urząd marszałkowski województwa dolnośląskiego. Wśród jego uczestników znalazły się m.in. trzy konsorcja utworzone przez spółki: Itsumi i KEN Solutions, Integrit i Dreamtec Solutions, a także Incom i Dreamtec. Na podstawie doniesień prasowych, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie, które miało sprawdzić czy przedsiębiorcy dokonali niedozwolonych ustaleń. W jego trakcie urząd m.in. współpracował z Centralnym Biurem Antykorupcyjnym - Uzyskane informacje potwierdziły, że pomiędzy konsorcjami zawarta została zmowa przetargowa, której celem było wybranie przez zamawiającego droższej oferty – potwierdziła prezes UOKiK Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Początkowo najtańszą ofertą okazała się ta złożona przez Itsumi i KEN Solutions. Jednak wskutek niewłaściwego uzupełnienia dokumentacji, została ona odrzucona. W takim przypadku urząd marszałkowski powinien wybrać drugą w kolejności, czyli droższą ofertę Integrit i Dreamtec Solutions. Wykluczenie najtańszego wykonawcy spowodowane było przedstawieniem przez niego nieodpowiedniego zaświadczenia z ZUS o niezaleganiu ze składkami. Tymczasem UOKiK ustalił, że pełnomocnik konsorcjum posiadał właściwy dokument, który mógł przedłożyć w celu otrzymania zlecenia. W opinii urzędu, błędne uzupełnienie dokumentacji było celowym działaniem. Ponadto przedsiębiorcy, którzy powinni ze sobą konkurować, wzajemnie znali swoje oferty. Świadczyły o tym m.in. gwarancje ubezpieczeniowe oraz zaświadczenia z ZUS wystawione tego samego dnia i w przypadku tych pierwszych oznaczone kolejnymi numerami porządkowymi. Na wspólne tworzenie dokumentów wskazywało również pozostawienie w ofertach dwóch konsorcjów niektórych danych konkurencyjnych przedsiębiorców. Jak już zostało zauważone, na firmy została nałożona kara w łącznej wysokości prawie dwóch mln zł.
Jak wykrywać złe umowy
Instytucje organizujące przetargi oraz wykonawcy, którzy składają w nich swoje oferty i podejrzewają zawarcie zmowy przetargowej, mogą powiadomić o tym Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ułatwi to specjalny formularz znajdujący się na stronie internetowej urzędu (www.uokik.gov.pl). Zawiera on prosty i czytelny opis okoliczności, które w prawie antymonopolowym mogą stanowić przesłanki funkcjonowania niedozwolonego porozumienia.