Nie.
Taki rodzaj rozkładu czasu pracy byłby niezgodny z prawem. W myśl art. 133 k.p. w każdym tygodniu pracownikowi przysługuje prawo do co najmniej 35 godzin nieprzerwanego odpoczynku, obejmującego co najmniej 11 go- dzin nieprzerwanego odpoczynku dobowego.
Według stanowiska Sądu Najwyższego wyrażonego w wyroku z 8 października 2009 r. (II PK 110/09) nieudzielenie przez pracodawcę przewidzianych prawem okresów odpoczynku narusza jego obowiązki ze stosunku pracy. W grę wchodzi niewykonanie zobowiązania przez wierzyciela (art. 471 kodeksu cywilnego).
Mając na względzie to, że uregulowane w dyrektywach i transponowane do kodeksu pracy okresy odpoczynku służą regeneracji sił pracownika w okresach dobowych i tygodniowych, to upływ czasu czyni niemożliwe wykonanie świadczenia polegającego na udzieleniu czasu wolnego.
Ta niemożliwość ma przy tym charakter obiektywny. Jednocześnie nie dochodzi jednak do wygaśnięcia zobowiązania na podstawie art. 475 § 1 k.c., gdyż dłużnik – pracodawca odpowiada za nieudzielanie czasu wolnego w terminach przewidzianych prawem.