Co więcej, takie działanie szefa może być uznane za dyskryminację ze względu na płeć, a pracownica ma prawo domagać się roszczeń odszkodowawczych. W efekcie poza przywróceniem do pracy oraz wynagrodzeniem za cały okres pozostawania bez zajęcia kobieta może żądać od pracodawcy odrębnego odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Dla zakładu są to dodatkowe koszty, gdyż odszkodowanie nie może być niższe od minimalnego wynagrodzenia za pracę.
...a dolegliwości zawodowe już nie zawsze
Długotrwała nieobecność w pracy może być współprzyczyną wypowiedzenia umowy pracownikowi cierpiącemu na chorobę zawodową (wyrok SN z 5 listopada 1998 r., I PKN 401/98).
Taki przypadek wystąpi, gdy szef zaproponował etatowcowi, u którego stwierdzono chorobę zawodową, inną pracę, przy której nie występują czynniki szkodliwe dla zdrowia, a ten odmawia jej podjęcia, usprawiedliwiając swoją nieobecność kolejnymi zwolnieniami.
Jeśli szef skierował taką osobę na przeszkolenie do nowej pracy, ten zaś nie rozpoczął go przez rok, przebywając nieprzerwanie na zwolnieniach lekarskich mimo braku kontraktu ze szkodliwymi czynnikami środowiska pracy, wypowiedzenie należy uznać za usprawiedliwione.
Cenna cecha
Dyspozycyjność pracownika, rozumiana jako możliwość liczenia na jego obecność w miejscu pracy w czasie przeznaczonym na jej wykonywanie, może być kryterium doboru pracowników do zwolnień grupowych.
Według SN (wyrok z 23 stycznia 2001 r., I PKN 191/00) przyjęcie takiego kryterium przy redukcjach nie narusza zasad współżycia społecznego. Przeciwieństwem tak rozumianej dyspozycyjności są częste absencje pracownika, spowodowane jego złym stanem zdrowia lub członków jego najbliższej rodziny oraz inne przypadki usprawiedliwionej nieobecności.
Powodują one bowiem konieczność organizowania nagłych zastępstw, wykluczając jednocześnie możliwość oczekiwania, że w razie potrzeby ten podwładny zastąpi innego nieobecnego.
Autorzy są byłymi pracownikami PIP, obecnie wspólnikami w firmie doradczo-szkoleniowej Pogotowie Kadrowe sp.j.