Bychawa ma dwóch sekretarzy miasta. W Lubartowie było tak samo. Stanowisko komendanta Straży Miejskiej w Kraśniku przez pewien czas także obejmowały dwie osoby. Taki jest skutek przywrócenia do pracy przez sąd zwolnionych wcześniej pracowników. Po zwolnieniu miasto rozpisało konkursy i zatrudniło następców.
Prawo nie precyzuje, jak wykonać wyrok przywracający do pracy na stanowisku jednoosobowym zajmowanym już przez kogoś innego.
– Pracodawca rzeczywiście jest wtedy w trudnej sytuacji – uważa Stefan Płażek, adiunkt w Katedrze Prawa Samorządu Terytorialnego UJ. Jedno jest pewne – miasto nie może mieć ani dwóch sekretarzy, ani dwóch komendantów Straży Miejskiej.
– Zwróciliśmy się o wykładnię wyroku do Sądu Okręgowego w Lublinie. Ten jednak odmówił jej wydania bez podania przyczyn. Zwolnionemu komendantowi burmistrz powierzył więc wykonywanie pracy starszego inspektora w Straży Miejskiej – informuje Michał Mulawa, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Kraśniku.
Przywrócenie pracownika na inne stanowisko jest niedopuszczalne