Dotacja będzie wypłacana na wniosek przedsiębiorcy dotkniętego spowolnieniem złożony u marszałka województwa. Wyniesie równowartość podstawowego zasiłku dla bezrobotnych – obecnie 794,20, zł. Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych wypłaci pracodawcy tę kwotę powiększoną o składki na ubezpieczenia społeczne , czyli realne wsparcie przekroczy 1 tys. zł na każdego pracownika objętego przestojem ekonomicznym lub zmniejszonym wymiarem czasu pracy.
Jednocześnie przedsiębiorcy będą mogli postarać się o dofinansowanie kosztów szkolenia pracowników objętych przestojem i obniżeniem wymiaru czasu pracy. Kwota dotacji z Funduszu Pracy nie będzie mogła przekroczyć 80 proc. kosztów szkolenia i być wyższa niż trzykrotność przeciętnego wynagrodzenia ogłaszanego przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, czyli teraz ponad 11 tys. zł na każdego szkolonego. W zamian za dofinansowanie do pensji i szkoleń pracowników firma, która otrzyma wsparcie, zobowiąże się do utrzymania zatrudnienia przez cały czas wypłaty wsparcia, a także jeszcze przez trzy miesiące.
Z ostatecznej wersji projektu ustawy wynika, że jeszcze w tym roku przedsiębiorcy będą mieli do wykorzystania 200 mln zł na dotacje do pensji i 50 mln zł na szkolenia pracowników. Drugie tyle zostało zaplanowane do wykorzystania w pierwszej połowie 2014 r. Z wyliczeń resortu pracy wynika, że z pomocy skorzysta nawet 11 tys. pracodawców, a ustawa pozwoli utrzymać 60 tys. miejsc pracy.
Potrzebna będzie zgoda załogi
Zanim przedsiębiorca dostanie na konto pieniądze, będzie musiał porozumieć się z działającymi w zakładzie związkami zawodowymi, a jeśli ich nie ma, to z przedstawicielami pracowników. Uzgodni w ten sposób z pracownikami, czy będzie stosowany przestój ekonomiczny, czy też obniżenie wymiaru czasu pracy. Przedsiębiorca powinien też ustalić, jakie pensje będą przysługiwały w tym czasie zatrudnionym.
Ustawa przewiduje, że należy się im w tym czasie co najmniej minimalne wynagrodzenie. Nie ma więc przeszkód, aby pracodawca zapewnił zatrudnionym wyższe pensje.
– Porozumienie z załogą w sprawie wprowadzenia przestoju ekonomicznego czy obniżenia wymiaru czasu pracy jest niezbędne do uzyskania pomocy, ale moim zdaniem z możliwości zmian w czasie pracy zatrudnionych może skorzystać także firma, która nie dostanie wsparcia, ponieważ nie spełni wyśrubowanych wymagań, a nawet taka, która nie złoży wniosku o wypłatę wsparcia – dodaje Monika Gładoch.