Apele środowisk naukowych i artystycznych o uproszczenie procedur przetargowych przyniosły efekt. Jest propozycja zmian prawa. O tym, że obecne przepisy blokują rozwój nauki, przekonują m.in. Konferencja Rektorów Polskich, PAN, Polska Akademia Umiejętności.
Prostsze tryby
– Regulacje przedstawione przez Urząd Zamówień Publicznych zmierzają do odformalizowania i ułatwienia procedury udzielania zamówień publicznych. Nie jest natomiast celem nowelizacji rozszerzenie wyłączeń z obowiązku stosowania ustawy – Prawo zamówień publicznych – wskazuje Anita Wichniak-Olczak, rzecznik UZP. Urząd proponuje m.in. poszerzenie katalogu spraw, dla których można zastosować tryb z wolnej ręki, w którym zamówienie może być udzielone po negocjacjach z jednym wykonawcą.
– Proponujemy rozszerzenie możliwości udzielania zamówień z wolnej ręki, gdy dostawy rzeczy wytwarzanych w celach badawczych, doświadczalnych lub rozwojowych mogą być świadczone tylko przez jednego wykonawcę – zwraca uwagę Anita Wichniak-Olczak, rzecznik prasowy UZP. – Nie dotyczy to jednak rzeczy wytwarzanych w celu zapewnienia zysku lub pokrycia kosztów badań lub rozwoju – dodaje.
Odformalizowany ma być też tryb negocjacji bez ogłoszenia.
Inne przepisy, które mają ułatwić udzielanie zamówień związanych z nauką i kulturą, to m.in. wprowadzenie możliwości unieważnienia postępowania w związku z nieprzyznaniem grantów. – Jest to odzwierciedlenie stanowisk przedstawianych przez środowiska naukowe. Zakłada się, że będzie to przepis fakultatywny – mimo nieprzyznania środków zamawiający będzie mógł udzielić zamówienia, jeśli będą mu na to pozwalały warunki finansowe – wskazuje Wichniak-Olczak. Poza tym artyści oraz twórcy nie będą już musieli składać oświadczeń o spełnianiu warunków udziału w postępowaniu. To też odpowiedź na postulaty środowiska. Wprowadza się też możliwość udzielania twórcom zaliczek. Wielu światowych artystów tylko pod tym warunkiem przyjmuje angaż.