- Dostałem od pracodawcy nowy model telefonu, tzw. smartfon. Rachunek za pierwszy miesiąc używania go przekroczył 3000 zł, z czego ponad 90 proc. to opłaty za transmisję danych. Pracodawca chce, abym pokrył te koszty w całości, gdyż zarzuca mi nieumiejętne korzystanie z aparatu. Dotychczas mój rachunek oscylował wokół 100 zł i szef opłacał go w całości. Czy można obciążyć mnie tak wysoką kwotą?
- pyta czytelnik.
Szef ma rację. Korzystając z urządzeń należących do pracodawcy, pracownik przede wszystkim powinien zapoznać się z zasadami ich użytkowania. Jeśli tego nie zrobi, poniesie konsekwencje swojego zaniechania. Można jednak próbować złożyć reklamację usługi telekomunikacyjnej u operatora. Zakładam, że transmisja danych odbywała się bez wyraźnej woli użytkownika. Negatywna decyzja telekomu może oznaczać konieczność refundacji faktury zapłaconej przez szefa.
Jak rozliczyć
Udostępniając podwładnemu telefon, pracodawca z zasady ustala miesięczny limit na rozmowy, esemesy i transmisję danych. Jeśli dochodzi do przekroczenia tego pułapu, najczęściej nieznacznie, użytkownik nie kwestionuje dopłacania do rachunku. Inaczej jest, gdy tak jak u czytelnika akceptowany przez niego koszt korzystania z telefonu wielokrotnie wzrósł. Prawdopodobnie nastąpiło to z nieumyślnej winy pracownika, który z łatwością mógł zapobiec szkodzie wyrządzonej firmie.
Jaki reżim odpowiedzialności tu zastosować – ogólne zasady rozliczania szkód wyrządzonych pracodawcy czy bardziej restrykcyjne za mienie powierzone? Na podstawie art. 114 kodeksu pracy. zatrudnieni odpowiadają wobec pracodawcy, jeżeli powstaje szkoda wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych. Odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, ale przy winie nieumyślnej nie może ono przewyższać trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia uszczerbku. Jeżeli pracownik umyślnie wyrządził szkodę, musi ją naprawić w pełnej wysokości.