Na takim stanowisku wydaje się stać Sąd Najwyższy, który dał temu wyraz w kilku kolejnych orzeczeniach, m.in. uchwale z 23 stycznia 2007 r., III CZP 125/06, LEX 20907, wyroku z 18 stycznia 2006 r., V CSK 74/05, LEX 183075 (oba orzeczenia zapadły jeszcze na podstawie przepisów prawa upadłościowego z 1934 r.), oraz w wyroku z 20 czerwca 2008 r. IV CSK 65/08, LEX 453032.
We wskazanych orzeczeniach Sąd Najwyższy stwierdził, że rozstrzygnięcie w przedmiocie wierzytelności, tj. jej uznanie lub odmowa uznania nie ma waloru rzeczy osądzonej, gdyż wydawane jest przede wszystkim dla celów postępowania upadłościowego i może być kwestionowane we właściwy sposób, z reguły w drodze procesu.
Sąd Najwyższy dodał przy tym, że tego typu rozstrzygnięcia stwierdzają istnienie wierzytelności tylko na potrzeby postępowania upadłościowego, uzasadniając takie stanowisko specyfiką postępowania upadłościowego, w którym zgłoszenie wierzytelności ma charakter egzekucyjny, a nie rozpoznawczy (odmiennie na tle prawa upadłościowego z 1934 r. wypowiedział się Sąd Najwyższy w postanowieniu z 5 grudnia 1996 r., I PKN 34/96, LEX 29183).
W szczególności godne przytoczenia jest stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z 20 czerwca 2008 r. IV CSK 65/08, LEX 453032: „z uwagi na specyfikę postępowania upadłościowego, w którym zgłoszenie wierzytelności ma charakter egzekucyjny, a nie rozpoznawczy, zapadłe w toku postępowania zmierzającego do ustalenia listy wierzytelności rozstrzygnięcia w przedmiocie wierzytelności, tj. jej uznanie lub odmowa uznania, nie mają waloru rzeczy osądzonej i mogą być kwestionowane we właściwy sposób, z reguły w drodze procesu".
Tym samym, jak się wydaje, postanowienie sądu upadłościowego, stwierdzające istnienie wierzytelności zamawiającego z tytułu odszkodowania za nienależyte wykonanie zamówienia publicznego nie powinno być uznane za orzeczenie, które przesądza z powagą rzeczy osądzonej o tym, że wykonawca wyrządził zamawiającemu szkodę niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zamówienia publicznego.