Po tym okresie nie stawił się jednak w macierzystej firmie i nie przedstawił zwolnienia lekarskiego. Dawny pracodawca ma prawo rozwiązać z nim umowę w trybie dyscyplinarnym z powodu nieusprawiedliwionej nieobecności.
Trochę szybszy powrót
Doktryna dostrzegła problem wcześniejszego, niż ustalony między pracodawcami w porozumieniu, zakończenia urlopu bezpłatnego przez którąkolwiek ze stron wskutek wymówienia drugiego stosunku pracy. Ta umowa z pracownikiem może być bowiem rozwiązana na zasadach ogólnych, także w trybie art. 52 k.p. Skoro odpadnie cel urlopu, sam urlop nie może dalej trwać, a więc pracownik powinien „oddać się" do dyspozycji macierzystej firmy.
Nie ma tu jednak jasności, czy pracownik ma obowiązek czy prawo stawienia się u dotychczasowego pracodawcy. Są tu dwa stanowiska. Pierwsze z nich wskazuje, że skoro nie ma regulacji, to można przyjąć, że decyzja w tej sprawie należy do pracodawcy. Może on nakazać podwładnemu stawienie się do pracy, ale wolno mu też odmówić wcześniejszego zakończenia urlopu i dopuszczenia do pracy (tak B. Cudowski, „Dodatkowe zatrudnienie", Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2007, s.113).
Z kolei w myśl drugiego poglądu po zakończeniu pracy macierzysty szef musi bezwarunkowo dopuścić podwładnego do obowiązków na takich samych warunkach, jakie miał przed urlopem bezpłatnym (wraca na dawną posadę z uprzednim wynagrodzeniem). Jeśli pracodawca nie spełni tego warunku, zatrudniony może wytoczyć powództwo o dopuszczenie do pracy, a w konsekwencji może domagać się egzekucji sądowej (tak J. Żołyński, „Urlop bezpłatny udzielany przez pracodawcę w trybie art. 174
1