Z końcem kwietnia 2011 r. kraje UE teoretycznie przestały ograniczać Polakom swobodny dostęp do rynków pracy. W praktyce jednak daleko jeszcze do prawdziwej wolności.
Niektóre stare państwa UE (szczególnie Niemcy) utrudniają zatrudnienie polskich pracowników w pewnych branżach. Trzeba sięgać po niestandardowe rozwiązania prawne, aby Polacy mogli np. pracować w Niemczech, bez konieczności stosowania utrudnień wynikających z miejscowych przepisów.
Lepsze znane prawo
Swoboda świadczenia usług zapewniająca polskim firmom prawo prowadzenia działalności i świadczenia usług w innym kraju UE umożliwia wykorzystanie do tego zatrudnionych pracowników. W związku z otwarciem rynku niemieckiego dla polskich firm oraz coraz większą mobilnością usług w UE polscy pracodawcy coraz częściej pytają o możliwe formy zaangażowania Polaków w Niemczech.
Przykładowo, polska spółka branży budowlanej zamierza zatrudnić polskich pracowników (zamieszkałych na stałe w Polsce) na podstawie umów o pracę (lub umów-zleceń). Spółka ta jednocześnie chce nawiązać współpracę z niemieckim partnerem, polegającą na świadczeniu usług budowlanych w Niemczech, wysyłając tam swoich pracowników do wykonywania zadań.
Polskiemu pracodawcy zależy na takiej formie zatrudnienia, gdyż reguluje ją polskie prawo, które zna i jest dla niego korzystniejsze. Tym bardziej że ustawodawstwo niemieckie często narzuca konieczność przestrzegania wielu minimalnych warunków pracy i płacy, np. minimalnego wynagrodzenia, godzin pracy, urlopów, znacznie bardziej dogodnych dla pracownika niż w Polsce.