Z punktu widzenia wspólników istotne jest to, że zapłata przez jednego z nich nawet sporej części zaległości nie spowoduje, że fiskus nie będzie egzekwował od niego pozostałej. Dzieje się tak z uwagi na solidarny charakter odpowiedzialności, o której mowa w art. 115 § 1 ordynacji podatkowej (dalej op).
Solidarność ta sprawia, że orzekając o odpowiedzialności, organ podatkowy powinien obciążyć nią wszystkich wspólników. Nie może zatem wybierać, przeciwko któremu ze wspólników skieruje decyzję o odpowiedzialności za zaległości podatkowe spółki. Osobę, od której dochodzona będzie należność, organy podatkowe mogą wybrać dopiero na etapie egzekucji. Nie muszą dochodzić zapłaty od wszystkich wspólników jednocześnie. Ma to jednak swoje praktyczne konsekwencje.
Ordynacja podatkowa w art. 91 odsyła do kodeksu cywilnego. Ten zaś w art. 366 § 1 stanowi, że kilku dłużników może być zobowiązanych w ten sposób, że wierzyciel może żądać całości lub części świadczenia od wszystkich dłużników łącznie, od kilku z nich lub od każdego z osobna, a zaspokojenie wierzyciela przez któregokolwiek z dłużników zwalnia pozostałych (solidarność dłużników).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 8 grudnia 2010 r. (I SA/Gd 988/ 10) orzekł, że solidarna odpowiedzialność wspólników spółki cywilnej oznacza, że każdy z nich ponosi pełną i niezależną od siebie odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki. Orzeczenie wydane w tym trybie o odpowiedzialności byłego wspólnika powinno zatem zawierać wskazanie, że jest to odpowiedzialność solidarna z pozostałymi wspólnikami oraz ze spółką (o ile nadal ona istnieje).
Powoduje to, że wszelkie zaległości podatkowe spółki – z uwagi na solidarną odpowiedzialność – ciążą na wszystkich wspólnikach, nie wyłączając tych, którzy wpłacili odpowiednią część zobowiązań. Oznacza to, że jeśli jeden ze wspólników zapłaci np. połowę zaległości, to i tak nadal odpowiada za pozostałą do zapłacenia część.