Reklama

Jakie orzeczenia zapadały w KIO w 2011 r.

Firmy mogą liczyć na rozpoznanie sprawy w KIO średnio w ciągu 12 dni. Orzeczenia skarżą bardzo rzadko, bo opłata jest wysoka

Publikacja: 19.04.2012 09:20

Jakie orzeczenia zapadały w KIO w 2011 r.

Foto: www.sxc.hu

Sprawy przed Krajową Izbą Odwoławczą są rozpatrywane coraz szybciej – wynika z informacji o działalności w 2011 r., którą prezes tej instytucji przedstawił premierowi.

– Posiedzenia KIO wyznaczane były średnio w siódmym dniu od dnia wniesienia odwołania, a czas oczekiwania na

ogłoszenie orzeczenia wynosił średnio 12 dni – mówi prezes KIO Klaudia Szczytowska-Maziarz. Tymczasem jeszcze w 2010 r. trzeba było na nie czekać 18 dni, a w 2009 r. – 32.

Krótsze postępowania

Jak podkreśla prezes Szczytowska-Maziarz, Komisja Europejska uznała nasz system ochrony prawnej w zakresie zamówień publicznych za jeden z najszybszych. We Włoszech postępowanie trwa bowiem średnio 18 miesięcy.

Janusz Niedziela, radca prawny specjalizujący się w dziedzinie zamówień publicznych, ocenia:

Reklama
Reklama

– Rzeczywiście, terminów się dotrzymuje, a nawet sprawy toczą się dość wartko. Jednak to, że jest szybko, niekoniecznie oznacza, że jest bardzo dobrze. Wiele spraw rozpatrują składy jednoosobowe. A to dość ryzykowne – mówi.

Podkreśla, że wyroki KIO nie są właściwie kontrolowane. Można je zaskarżyć do sądu okręgowego, ale jest to zbyt kosztowne. Ponad dwa lata temu wzrosła bowiem opłata sądowa z 3 tys. zł do 5 proc. wartości zamówienia.

W rezultacie w 2011 r. złożono tylko 148 skarg na orzeczenia KIO (to zaledwie 5 proc.). W 2010 r. było ich 225. W 2011 r. aż 56 proc. sądy odrzuciły. W 63 proc. wypadków było to spowodowane brakiem uzupełnienia opłaty sądowej.

– Izba czeka na zapowiadane obniżenie tej opłaty – podkreśla prezes Szczytowska-Maziarz. Jej zdaniem dla KIO są bowiem istotne uwagi sądów okręgowych. W 2011 r. uwzględniły one 12 proc. skarg na orzeczenia KIO, 23 proc. – oddaliły.

Najwięcej kłopotów orzeczniczych KIO jest związanych z korzystaniem przez wykonawcę z potencjału podmiotu trzeciego, z wykluczeniem wykonawcy z postępowania, a także z przepisami dotyczącymi aukcji elektronicznej.

Prawnicy reprezentujący strony przed Krajową Izbą Odwoławczą skarżą się na duże rozbieżności w orzecznictwie. Ten problem ma rozwiązać wprowadzenie możliwości podejmowania przez KIO uchwał dotyczących zagadnień budzących wątpliwości interpretacyjne. Taką zmianę przepisów proponuje prezes Urzędu Zamówień Publicznych (takie zmiany postuluje też KIO).

Reklama
Reklama

Więcej elektronicznych

W 2011 r. do KIO wpłynęło 2820 odwołań, a w 2010 –2823. Dwukrotnie więcej jest ich jednak w formie elektronicznej. W 2011 r. – 11 proc., a w 2010 r. – 4,5 proc.

Zmniejsza się natomiast liczba odwołań odrzucanych. W 2010 r. było to 10 proc. spraw, obecnie – 6 proc.

– Świadczy to o większej dbałości odwołujących się o stronę formalną – podkreśla prezes KIO. Jej zdaniem wpływ na te dane ma także wprowadzenie możliwości wezwania ich do uzupełnienia braków formalnych. W związku z tym najczęstszą przyczyną odrzucenia odwołania jest obecnie wniesienie go po terminie (64 proc. odrzuconych w 2011 r.).

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki k.borowska@rp.pl

Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Prawo w firmie
Dane z rynku finansowego w jednym miejscu i dla wszystkich. Rząd przyjął projekt
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama