Popularnym tematem w środkach masowego przekazu jest możliwość dochodzenia roszczeń związanych z usytuowanymi na nieruchomościach urządzeniami infrastruktury przesyłowej.
Na forach internetowych i blogach zarówno kancelarie, jak inne podmioty zajmujące się szeroko rozumianymi usługami prawniczymi snują przed właścicielami nieruchomości perspektywy bajońskich sum możliwych do uzyskania z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości przez przedsiębiorców przesyłowych.
Należy jednak zauważyć, że wizja sytuacji, w której przedsiębiorca przesyłowy będzie zmuszony wypłacić wielomilionową rekompensatę za usytuowanie na czyjejś nieruchomości słupów i linii elektroenergetycznych czy gazociągu, znacząco odbiega od rzeczywistości.
Właściciele nieruchomości swoje roszczenia słusznie wywodzą z pogwałcenia ich prawa własności. W poprzednim systemie ustrojowym bowiem nikogo nie pytano o zgodę na usytuowanie na nieruchomości infrastruktury przesyłowej ani też nie dbano o zapewnienie jakiegokolwiek tytułu prawnego dla podmiotu tą infrastrukturą zarządzającego.
Skutkiem takich działań jest brak uregulowania prawnego dla tysięcy, a nawet milionów nieruchomości, na których stoją urządzenia służące do przesyłania gazu, energii elektrycznej czy ropy naftowej.