Różne formy
Postępowanie upadłościowe nie zawsze musi prowadzić do likwidacji niewypłacalnego skomercjalizowanego szpitala. W myśl przepisów puin może być ono prowadzone w dwóch formach – jako postępowanie upadłościowe z możliwością zawarcia układu (w skrócie – układowe) i postępowanie upadłościowe obejmujące likwidację majątku upadłego (w skrócie – likwidacyjne).
Rodzaj postępowania upadłościowego determinuje jego przebieg i ostateczny rezultat w postaci dalszego funkcjonowania – lub nie – skomercjalizowanego szpitala.
Możliwy układ
W przypadku upadłości układowej postępowanie będzie zmierzać do zawarcia przez upadły szpital układu – czyli porozumienia z wierzycielami określającego warunki spłaty zadłużenia. W praktyce obrotu gospodarczego układ przewiduje z reguły odroczenie wykonania zobowiązań przez dłużnika, ich częściową redukcję i rozłożenie spłaty na raty.
Często w ramach układu następuje również konwersja, czyli zamiana wierzytelności na udziały lub akcje będącego spółką dłużnika – co w przypadku upadłego szpitala może być opcją bardzo atrakcyjną z ekonomicznego punktu widzenia, ale budzić opór społeczny, jako działanie prowadzące do jego częściowej prywatyzacji.
Wierzyciele zaspokajani są zgodnie z postanowieniami zatwierdzonego przez siebie układu. Efektem w pełni zrealizowanego układu byłaby z jednej strony przynajmniej częściowa spłata wszystkich wierzycieli, z drugiej – oddłużenie i dalsze funkcjonowanie skomercjalizowanego szpitala pomimo jego upadłości.
Co więcej realizacja układu spowoduje, że nastąpi zakończenie postępowania upadłościowego bez likwidacji takiego szpitala, który będzie mógł nadal prowadzić działalność – może nawet w lepszych warunkach (bo z mniejszymi zobowiązaniami) niż przed upadłością. Upadłość układowa umożliwi zatem w istocie jego oddłużenie i restrukturyzację.
Ponieważ pomyślne zakończenie upadłości układowej – poprzez realizację układu – leży w interesie upadłego, zarząd majątkiem pozostawiany jest często w jego rękach. W przypadku skomercjalizowanego szpitala w upadłości układowej byłby on zatem nadal kierowany przez dotychczasowy zarząd. Byłby on jednak kontrolowany przez powołanego przez sąd upadłościowy nadzorcę sądowego, którego zgody wymagałoby dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu.
W przypadku ewentualnej upadłości skomercjalizowanego szpitala z oczywistych względów społecznych pierwszeństwo należałoby dać upadłości układowej. Ponieważ jednak przepisy uodl nie wprowadzają w tym zakresie żadnych regulacji szczególnych, zastosowanie znajdą wyłącznie przepisy puin, tak jak w przypadku wszystkich innych niewypłacalnych przedsiębiorców.
Zgodnie z jej regulacjami upadłość układową ogłasza się tylko wtedy, jeżeli zostanie uprawdopodobnione, że w drodze układu wierzyciele zostaną zaspokojeni w większym stopniu niż na skutek przeprowadzenia upadłości likwidacyjnej.
Likwidacja, czyli koniec
Nie można zatem niestety wykluczyć sytuacji w której – wobec braku takiego uprawdopodobnienia – sąd orzeknie o upadłości likwidacyjnej niewypłacalnego szpitala. Zmierza ona co do zasady do likwidacji całego majątku upadłego poprzez jego sprzedaż innym podmiotom i tym samym do zakończenia jego istnienia.
Wierzyciele zaspokajani są wówczas przez syndyka zgodnie ze ściśle określonymi w przepisach puin zasadami (przewidującymi ich podział na określone, kolejno zaspokajane kategorie), nie mając wpływu na wysokość i termin uzyskiwanych wypłat.
W praktyce często zdarza się, że wierzyciele należący do dalszych kategorii ustawowych nie zostają zaspokojeni wcale, bądź jedynie w minimalnym stopniu. Upadły pozbawiony jest przy tym możliwości zarządu swoim majątkiem – przejmuje go powołany przez sąd syndyk masy upadłości, który dokonuje sprzedaży tego majątku i podziału uzyskanych funduszy pomiędzy wierzycieli.
W przypadku skomercjalizowanego szpitala upadłość likwidacyjna byłaby oczywiście wyjątkowo niekorzystna ze względów społecznych, ale niestety w obecnym stanie prawnym nie można wykluczyć, że do takich przypadków w przyszłości dojdzie. -
Piotr Horosz dr nauk prawnych
Komentuje Piotr Horosz, dr nauk prawnych
Komercjalizacja szpitala i równoznaczne z nią uzyskanie zdolności upadłościowej stawia w zupełnie nowym położeniu zarówno jego kierownictwo jak i kontrahentów, a także samorząd, do którego dany szpital należy.
W przypadku osób kierujących szpitalem (a zatem po jego komercjalizacji – zarządu spółki) powinna skłonić je do wprowadzenia większej dyscypliny finansowej, ograniczenia wydatków i poszukiwania dodatkowych źródeł finansowania, by uniknąć zagrożenia upadłością. Wymaga to zwłaszcza regulowania w terminie zobowiązań pieniężnych.
Komercjalizacja szpitala może skutkować większą nieufnością kontrahentów w kontaktach handlowych, żądaniem krótszych terminów zapłaty i przedstawiania dodatkowych zabezpieczeń. Samorząd powinien być przygotowany na to, że aby zapewnić społeczności lokalnej opiekę zdrowotną, będzie musiał dofinansowywać skomercjalizowany szpital. Wszystko po to, aby ratować go przed upadłością.
Komercjalizacja zatem wcale nie musi oznaczać końca finansowych kłopotów szpitala. Ze względu na „zdobytą” zdolność upadłościową może to być prawdziwych kłopotów początek.