- Wydaje mi się, że moja zgoda na udostępnienie danych o sobie powinna być podstawą do ich legalnego gromadzenia. Jednak jak wynika z ustawy o ochronie danych osobowych istnieją inne warunki, po spełnieniu których firma lub instytucja publiczna może dane przetwarzać także bez takiej zgody. Jakie w praktyce mogą być przykłady na zastosowanie jednej z nich, tj. tej, która mówi o tym, że takie przetwarzanie jest prawidłowe, gdy jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa. Kto i w jakich okolicznościach może się na nią powoływać
– pyta czytelnik.
Rzeczywiście ustawa o ochronie danych osobowych (DzU z 2002r. nr 101, poz. 926 ze zm.) wymienia kilka przesłanek, które legalizują proces przetwarzania danych osobowych >patrz ramka. Innymi słowy gromadzenie informacji o osobach fizycznych i przetwarzanie tych danych jest możliwe tylko wówczas, gdy podmiot, który to robi może powołać się na jedną z nich. Nie ma znaczenia, która to będzie przesłanka. Wszystkie one mają autonomiczny charakter. Tzn. żadna z nich nie jest ważniejsza od innych.
W szczególności zgoda osoby, której dane dotyczą, chociaż wymieniona w art. 24 w pierwszej kolejności, nie ma nadzwyczajnej mocy wobec pozostałych. Jak słusznie zauważa czytelnik jedna z przesłanek mówi o tym, że przetwarzanie danych jest możliwe, gdy jest to niezbędne dla zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa. Bardzo trudno byłoby jednak odpowiedzieć na pytanie, kto i w jakich okolicznościach może się na nią powoływać. Takich sytuacji będzie po prostu bardzo dużo.
Zbiór przepisów
Istota tego uprawnienia sprowadza się bowiem do zapewnienia legalności przetwarzania danych wówczas, gdy takie procesy są konieczne dla zapewnienia zgodności ze zobowiązaniami prawnymi, którym podlega administrator.