Od początku przyszłego roku przeszło 110 tys. pracowników z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności zacznie pracować godzinę dłużej. Jeśli zechcą zachować dotychczasowe przywileje, czyli siedmiogodzinną dniówkę, będą się musieli postarać o specjalne zaświadczenie od lekarza medycyny pracy. Tego prawa nie dostaną jedynie niepełnosprawni zatrudnieni w branży ochroniarskiej, którzy już teraz pracują osiem godzin dziennie.
Wydłużenie czasu pracy niepełnosprawnych to konsekwencja zmiany art. 15 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, która znalazła się w nowelizacji uchwalonej przez Sejm 29 października 2010 r. (DzU nr 226, poz. 1475). Po rocznym vacatio legis wejdzie w życie 1 stycznia 2012 r.
W myśl tego przepisu pracownicy z orzeczeniem o umiarkowanym stopniu niepełnosprawności stracą prawo do siedmiogodzinnej dniówki i pracy przez maksymalnie 35 godzin tygodniowo z zachowaniem wynagrodzenia jak za pracę w pełnym wymiarze.
– Ta zmiana została wpisana do zeszłorocznej nowelizacji przepisów, której głównym celem było przyniesienie oszczędności dla budżetu państwa przez obniżenie dofinansowań dla zatrudniających niepełnosprawnych. Wydłużenie czasu pracy niepełnosprawnych nie ma jednak wpływu na kasę państwa, tylko na finanse pracodawców. Dlatego nie zgadzamy się na odbieranie tych przywilejów – mówi Jadwiga Smułko, przewodnicząca sekcji osób niepełnosprawnych NSZZ „Solidarność". – Dlatego zdecydowaliśmy się na zaskarżenie tych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego.
Kosztowna zmiana
Zamieszanie spowodowane przez nowe przepisy z pewnością spotęguje fakt, że nie przewidują one procedury starania się o takie zaświadczenie. Pracownik będzie bowiem musiał uzyskać skierowanie na te badania lekarskie od swojego pracodawcy. Dla firmy cała ta procedura jest jednak nieopłacalna. Wskutek opinii lekarza trzeba będzie przecież skrócić dniówkę takiego pracownika, choć wynagrodzenie będzie otrzymywał takie samo. Dodatkowo to pracodawca z własnej kieszeni finansuje koszty takiego badania, więc tym bardziej będzie niechętnie kierował na nie pracownika.