Wskutek upływu okresu przedawnienia podwładny nie może skutecznie domagać się od pracodawcy zadośćuczynienia lub odszkodowania, jeśli szef skorzysta przed sądem z zarzutu przedawnienia. Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy przedawniają się z upływem trzech lat od dnia, w którym stały się wymagalne.
Początkiem biegu tego terminu jest dzień, w którym roszczenie pracownika stało się wymagalne. O wymagalności roszczenia decyduje natomiast dzień, w którym uprawniony mógł zażądać spełnienia świadczenia. Przy zadośćuczynieniu bieg przedawnienia powinno liczyć się od dnia, gdy pracownik powziął wiadomość o powstaniu rozstroju zdrowia spowodowanego mobbingiem na podstawie opinii lekarskiej.
Wskazał tak Sąd Najwyższy w wyroku z 16 kwietnia 1999 (I UKN 579/98). Stwierdził, że datę, od której rozpoczyna się bieg przedawnienia, stanowi ta, kiedy poszkodowany dzięki miarodajnemu i autorytatywnemu orzeczeniu kompetentnej placówki medycznej dowiedział się o swojej chorobie, jej zaawansowaniu, powiązaniu z warunkami pracy, a w konsekwencji o osobie zobowiązanej do naprawienia szkody.
Natomiast w razie odszkodowania trzyletni termin przedawnienia liczymy od dnia rozwiązania angażu, bo od tej chwili pracownik może domagać się jego zapłaty.
Przykład
Przełożony pani Anny, sekretarki, wielokrotnie wulgarnie krytykował ją przy pracownikach i publicznie ośmieszał, czyniąc złośliwe aluzje do jej stroju i wyglądu. Nie mogąc psychicznie znieść tej sytuacji, pracownica złożyła pismo, w którym wskazała, że rozwiązuje umowę o pracę z powodu takiego zachowania przełożonego z dniem 30 kwietnia 2008.