Zadzwoń i wejdź na stronę
Jednym z najprostszych sposobów jest rozmowa telefoniczna z przedstawicielem przedsiębiorcy. Można w ten sposób sprawdzić, czy pod określonym adresem rzeczywiście funkcjonuje dany podmiot gospodarczy i zweryfikować pewne podstawowe informacje, na przykład zakres działalności.
Warto również zajrzeć na stronę internetową firmy. Spółki giełdowe zobowiązane są do publikacji wielu informacji na swoich stronach. Także spółki niepubliczne często ujawniają w ten sposób informacje pozwalające na uwiarygodnienie ich ofert, przy czym, analizując zawartość takich stron internetowych, należy stosować zasadę ograniczonego zaufania.
Należy dość ostrożnie podchodzić do informacji zawartych na różnego typu portalach internetowych i forach dyskusyjnych. Niestety, jak uczy praktyka, niektórzy przedsiębiorcy stosują nieczystą metodę oczerniania konkurencji, co ma służyć jej wyeliminowaniu z obrotu gospodarczego. Inni z kolei umieszczają pochlebne, ale nie zawsze miarodajne, wiadomości o własnej działalności. W związku z tym do informacji pozyskiwanych z tego rodzaju źródeł należy podchodzić ze stosowną rezerwą.
Dobrym rozwiązaniem jest sprawdzenie rekomendacji. Jeśli przedsiębiorca przedstawia referencje wydane przez określonych przedsiębiorców, można spróbować skontaktować się z nimi i potwierdzić wiarygodność.
Komentarz
Przedstawione obok metody są stosunkowo proste i zazwyczaj nie wiążą się z wysokimi kosztami.
Jeśli jednak przedsiębiorca chce dokonać kompleksowego sprawdzenia konkretnej firmy, np. w przypadku zawierania istotnego kontraktu czy po to by złożyć propozycję nabycia części lub całości jego majątku, warto skorzystać z pomocy tzw. wywiadowni gospodarczych. Ich usługi są kosztowne i w gruncie rzeczy przeznaczone dla większych przedsiębiorców zawierających kontrakty na wysokie kwoty.
Wywiadownie mogą korzystać zarówno z publicznie dostępnych źródeł, jak i z sieci informatorów, dzięki którym są w stanie w dokładniej prześledzić kondycję i rzetelność firmy. Same będąc przedsiębiorcami, ponoszą odpowiedzialność za zawartość raportów przekazywanych swoim klientom. Zwiększa to pewność co do dokładności i miarodajności danych, ale, rzecz jasna, nie gwarantuje stuprocentowej pewności.
Nie daje jej zresztą żadna z metod. Wpisy do KRS mogą być nieaktualne, wierzyciele z różnych powodów mogą nie umieścić swojego dłużnika na liście prowadzonej przez BIG, nasz kontrahent może nie być członkiem żadnej organizacji branżowej a także odmówić nam upoważnienia do pozyskania zaświadczenia o zaległościach publicznoprawnych. Dlatego analizując pozyskane informacje, należy kierować się zdrowym rozsądkiem i doświadczeniem, a także poddawać je weryfikacji w kilku źródłach. Jest to zwykle lepsze i tańsze rozwiązanie niż dochodzenie roszczeń od nieuczciwego kontrahenta.
Lech Najbauer, radca prawny w kancelarii K&L Gates Jamka sp.k.
Piotr Świniarski, aplikant adwokacki w kancelarii K&L Gates Jamka sp.k.
Czytaj też artykuły:
Zobacz więcej w serwisie:
Dobra Firma
»
Firma
»
Dłużnicy
»
Wywiadownie gospodarcze
Dobra Firma
»
Firma
»
Dłużnicy
»
Rejestry długów i dłużników