Pochopna i przedwczesna realizacja decyzji o niezwłocznym rozwiązaniu angażu w związku z długim zwolnieniem lekarskim to największy nasz błąd. Mimo wielu wyroków SN piętnujących takie praktyki wciąż je popełniamy.
Zwalniamy podwładnego bez wypowiedzenia zaraz po zakończeniu pobierania zasiłku chorobowego, jeśli nie stawił się do pracy, i nie pytamy o przyczynę nieobecności.
Tymczasem podstawową i niezbędną przesłanką natychmiastowego rozstania w tym trybie jest chorobowa absencja pracownika przedłużająca się poza okres ochronny (art. 53 § 1 pkt 1 lit. b kodeksu pracy).
Zakaz zwalniania ma w tym wypadku bezwzględny charakter i odnosi się nawet do zatrudnionego, który przez własne zaniedbania nie złożył na czas wniosku o świadczenie rehabilitacyjne i nie uzyskał go w związku z tym bezpośrednio po wyczerpaniu pełnego zasiłku chorobowego.
Musimy mieć zatem pewność, że niedyspozycja zdrowotna nadal trwa po zaprzestaniu otrzymywania zasiłku chorobowego i to na nas spoczywa dowiedzenie tej okoliczności (wyrok SN z 17 lipca 2009, I PK 43/09).