Przedsiębiorcy prowadzący portale, serwisy lub aukcje internetowe dysponują często znaczną bazą danych osobowych. Jest to niejako wpisane w ich działalność, w ramach której osoby zainteresowane zakładają swoje konta i uzyskują dostęp do pewnych zasobów.
Nie jest niczym nadzwyczajnym i na pewno nie budzi kontrowersji, że firmy te muszą pozyskiwać w tym celu odpowiednie dane.
Jednak wiąże się to dla nich ze szczególnym obowiązkiem przestrzegania odpowiednich przepisów w zakresie ochrony danych osobowych. I nie chodzi tu wyłącznie o podstawowy akt prawny w tym zakresie, jakim jest [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=ECA67EA126896D5665CD137DA8FF8A2C?id=166335]ustawa o ochronie danych osobowych (DzU z 2002 r. nr 101, poz. 926 ze zm.)[/link], lecz również [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=01D22CC5BD73CFCCD2EDDCED6EC42FAA?id=173419]rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji w sprawie dokumentacji przetwarzania danych osobowych oraz warunków technicznych i organizacyjnych, jakim powinny odpowiadać urządzenia i systemy informatyczne służące do przetwarzania danych osobowych (DzU z 2004 r. nr 100, poz. 1024)[/link].
Niestety, zdarza się, że przedsiębiorcy zapominają o części ciążących na nim w tym względzie obowiązków, o czym świadczą decyzje generalnego inspektora ochrony danych osobowych, nakazujące usunięcie ujawnionych uchybień. Jedna z nich [b](DEC/DIS-247/9383/10)[/b] dotyczyła osoby prowadzącej serwis internetowy.
Naruszenie przepisów polegało w tym wypadku na: