W Sandomierzu po powodzi działalność zawiesiło już kilkadziesiąt firm. W pobliskim Tarnobrzegu tylko kilka. W śląskim Bieruniu jak dotąd żadna.
Dlaczego nie wszędzie firmy korzystają z prostej procedury zawieszenia? Często przedsiębiorcy mają etatowych pracowników. A zamrożenie działalności jest możliwe, tylko jeśli ktoś jednoosobowo prowadzi działalność lub zawieszają ją wszyscy wspólnicy spółki cywilnej.
Można dopełnić procedury, zwalniając wszystkich pracowników z zachowaniem okresów wypowiedzenia, jeżeli żaden nie jest na urlopie wychowawczym (w firmach powyżej 20 osób można i to obejść). Ale w takiej sytuacji wygodniejsze wydają się upadłość bądź likwidacja firmy.
[srodtytul]Bez zasiłku[/srodtytul]
Zawieszający działalność nie przestają być przedsiębiorcami.