[b]– Prowadzę sklep, w którym zatrudniam kilku pracowników. Jeden z nich uległ wypadkowi przy pracy i doznał skomplikowanego złamania ręki oraz pęknięcia miednicy. Po blisko rocznej rekonwalescencji zgłosił się do pracy.[/b]
[b]Z jego orzeczenia lekarskiego wynika, że został uznany za osobę niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym (na rok) i nie może nic dźwigać ani pracować w pozycji stojącej. Praktycznie wyklucza to jego aktywność zawodową na dotychczasowym stanowisku, choć to dobry i sprawdzony pracownik. Co mogę zrobić? [/b]
[b]Czy muszę go dalej zatrudniać, skoro nie mam dla niego innego zajęcia? Czy w tej sytuacji podlega on szczególnej ochronie przed zwolnieniem? – pyta czytelnik [/b] Co do zasady utrata przez pracownika zdolności do wykonywania umówionego zajęcia może stanowić uzasadnioną przyczynę wypowiedzenia mu umowy o pracę. Powszechne przepisy nie wprowadzają w takich sytuacjach szczególnej ochrony trwałości stosunku pracy (np. nie zakazują ani nie ograniczają możliwości wypowiedzenia umowy o pracę) i to bez względu na przyczynę utraty takiej zdolności.
[srodtytul]Angaż wciąż trwa[/srodtytul]
Czytelnik może wybrać jedną z dwóch opcji, choć nie są to wszystkie dopuszczalne rozwiązania. W pierwszej pracodawca nie wypowiada stosunku pracy. Powinien jednak dopełnić obowiązków wynikających z art. 14 ust. 1 [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=257066]ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (DzU z 2008 r. nr 14, poz. 92 ze zm.)[/link].