Choć Polska należy do krajów o najwyższej świadomości w zakresie ochrony danych osobowych (co potwierdzają badania Eurobarometru i TNS OBOP), przedsiębiorcy wciąż podchodzą z dużą niefrasobliwością do tej tematyki. Nie tylko nie zauważają zagrożeń, ale także nie uświadamiają sobie ewentualnych konsekwencji.
Tymczasem utrata danych powoduje coraz poważniejsze skutki. Prawo polskie wciąż nie przewiduje możliwości nakładania kar przez generalnego inspektora ochrony danych osobowych, ale coraz częściej mówi się o konieczności ich wprowadzenia. Zapisano je w przygotowywanej nowelizacji ustawy o ochronie danych osobowych. W Europie Zachodniej to standard. W zeszłym roku w Wielkiej Brytanii bank Nationwide musiał zapłacić grzywnę w wysokości prawie miliona funtów, gdy laptop z danymi klientów został skradziony z mieszkania jednego z pracowników.
[srodtytul]Sankcje dla administratora[/srodtytul]
W Polsce w przypadku wycieku danych osobowych firma ma obowiązek zawiadomić prokuraturę o popełnieniu przestępstwa. [b]Naruszenie obowiązków dotyczących bezpieczeństwa danych poprzez udostępnienie lub umożliwienie dostępu do danych osobom nieupoważnionym zagrożone jest karą grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat[/b]. Odpowiedzialność karną ponosi także administrator danych za choćby nieumyślne naruszenie obowiązku należytego zabezpieczenia zbioru danych.
Coraz częściej postuluje się wprowadzenie obowiązku informowania generalnego inspektora ochrony danych osobowych o każdym przypadku utraty danych. Unia Europejska zachęca przedsiębiorców do wprowadzenia takiego obowiązku do ich polityki bezpieczeństwa jako dobrej praktyki.
Utrata danych rodzi także inne negatywne skutki, kto wie czy nie dotkliwsze od sankcji ustawowych. W pierwszej kolejności wyciek pociąga za sobą ryzyko pozwów odszkodowawczych. Ponadto, [b]utrata danych nieuchronnie wywołuje negatywną reakcję klientów – zarówno obecnych, jak i potencjalnych – co nieuchronnie oznacza uszczerbek w renomie firmy[/b]. Dlatego bardzo istotna jest prawidłowa reakcja. Przekaz publiczny musi być błyskawiczny i ukierunkowany na zminimalizowanie szkód. Na Zachodzie wiele firm w tego typu sytuacji kryzysowej zwraca się do kancelarii prawniczej i firmy public relation pracujących w merytorycznym tandemie.