To, że w polskich przedsiębiorstwach pracują nie tylko Polacy, ale i obywatele innych państw, wszyscy wiemy. Procedury ich zatrudniania są różne i tak naprawdę zależą od tego, jakie jest ich obywatelstwo. Ci, którzy pochodzą z innych krajów unijnych oraz z państw należących do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, mają największą swobodę w rozpoczęciu zarobkowania w Polsce. Nie muszą bowiem posiadać zezwolenia na pracę.
Stosunkowo łatwo pracę zarobkową mogą podjąć obywatele Ukrainy, Białorusi, Rosji i Mołdawii. Są zatrudniani na podstawie oświadczenia o zamiarze powierzenia im pracy. Firma składa je w urzędzie pracy. Tacy cudzoziemcy mogą pracować bez zezwolenia przez sześć miesięcy w ciągu kolejnych 12 miesięcy we wszystkich sektorach gospodarki. W innych przypadkach co do zasady nie obejdzie się bez konieczności uzyskania zezwolenia. Trzeba o tym pamiętać, bo zatrudnienie osób nieposiadających takiego dokumentu w sytuacji, gdy jest on wymagany, może nas kosztować co najmniej 3 tys. zł.
Kiedy formalności związane z legalnym przyjęciem obcokrajowca mamy już załatwione, dochodzi do jego zatrudnienia. Często jednak zapominamy o tym, że taka osoba podlegać będzie regułom polskiego prawa pracy, w tym w zakresie równego traktowania. Co to oznacza? Jakie mogą być konsekwencje naruszeń w tym zakresie?