Pracodawca jest administratorem zbioru danych, na jaki składają się akta osobowe pracowników i dokumenty związane z ich stosunkiem pracy. Z tego chociażby względu gromadzenie potrzebnych dokumentów wymaga zabezpieczenia ich przed uszkodzeniem lub zniszczeniem oraz także dostępem osób niepowołanych.
Zakaz udostępniania akt osobowych pracownika nie dotyczy wszystkich. Wgląd w dokumentację pracowniczą przysługuje organom kontrolnym lub instytucjom uprawnionym do tego z racji swojej roli. W określonych sytuacjach z zawartością teczek pracowników mogą się zapoznać np. inspektorzy PIP, społeczni inspektorzy pracy działający w danym zakładzie, sądy, pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
[b]Zawsze jednak pracodawca musi pozwolić podwładnemu zajrzeć do jego dokumentacji pracowniczej. Jeśli tego nie zrobi, ten może albo złożyć skargę do inspektora pracy, albo wystąpić do sądu pracy.[/b] Na odmowę nie ma żadnego usprawiedliwienia. Tak samo jak na udostępnienie zawartych tam informacji osobom do tego nieupoważnionym bez zgody pracownika, którego dotyczą. Jest to naruszenie przepisów o ochronie danych osobowych i za to grożą pracodawcy sankcje karne.
Poza tym zainteresowany może dochodzić odszkodowania, kierując sprawę na drogę cywilną. Taką sytuację można bowiem przyrównać do ujawnienia wysokości czyjegoś wynagrodzenia, uznanego przez Sąd Najwyższy za naruszenie dóbr osobistych chronionych kodeksem cywilnym.
[srodtytul]Grzywna za brak dokumentacji[/srodtytul]