[srodtytul]W razie werbunku[/srodtytul]
Dyrektor dopytuje jeszcze: Zwolniony w trybie grupowym, który chce skorzystać z ponownego zatrudnienia, musi zgłosić zamiar powrotu w ciągu roku od dnia rozwiązania stosunku pracy. Może on złożyć takie oświadczenie nazajutrz po upływie wypowiedzenia? Jeśli tak zrobi, czy to znaczy, że szef nie powinien przyjąć nikogo na jego stanowisko przez 15 miesięcy od ustania zatrudnienia?
Mniej więcej, choć pytanie nie jest łatwe, a orzecznictwo i zapatrywania doktryny sprzeczne. Przede wszystkim: nie ma przeszkód, by zwolniony w wyniku redukcji zbiorowych złożył oświadczenie o woli ponownego zatrudnienia zaraz, choćby nazajutrz, po upływie wypowiedzenia. Ustawa pozwala na wyrażenie takiego zamiaru w ciągu roku od rozwiązania stosunku pracy np. z przyczyn organizacyjnych. To optymalne rozwiązanie dla podwładnego dające mu maksymalne szanse na powrót do firmy. Swoją chęć wolno mu wyrazić w dowolny sposób, niekoniecznie na piśmie, ale też np. faksem bądź e-mailem.
Przyjmuje się, że od tego momentu (zgłoszenia przez zwolnionego gotowości powrotu) spoczywa na byłym pracodawcy obowiązek zawiadomienia zatrudnionego o szukaniu kogoś w tej samej grupie zawodowej. Poinformowanemu przysługuje wówczas pierwszeństwo do objęcia wakatu. Jeśli jednak zwleka on tak długo z odpowiedzią, że firma już obsadziła wakat, pracodawca nie musi go przyjmować. Uznał tak SN w wymienionym już orzeczeniu z 5 lipca 2006 r. Trzeba wtedy czekać na kolejną rekrutację w tej samej grupie zawodowej, jeśli nastąpi w ciągu 15 miesięcy od ustania zatrudnienia z powodów ekonomicznych. Oczywiście, uprawnienia do ponownego zatrudnienia przy okazji kolejnego naboru prowadzonego w tej samej grupie zawodowej nie traci również ten, kto odrzucił już jedną propozycję.
Inaczej natomiast sprawa wygląda, jeśli osoba zwolniona w trybie grupowym nie zgłasza zamiaru ponownego zatrudnienia. Eksperci przyjmują teraz, że były pracodawca nie musi jej informować o ogłoszeniu werbunku w tej samej grupie zawodowej. Byłoby to bowiem zbyt duże obciążenie biurokratyczne firmy, a nie wynika ono bezpośrednio z ustawy. Pod rządami starej ustawy z 28 grudnia 1989 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn dotyczących zakładu pracy panował tymczasem przeciwny pogląd. Przyjmowano, że ostatni szef ma obowiązek zawiadomienia pracownika o naborze w tej samej grupie zawodowej, nawet gdy ten ostatni nie wyraził chęci powrotu. Jeśli tego nie zrobił i zaangażował kogoś innego, musi przyjąć zwolnionego grupowo, który później wyjawił swój zamiar powrotu. Wynikało tak [b]z wyroków SN z 11 kwietnia 2001 r. (I PKN 337/00) i z 24 listopada 2004 r. I PK 17/04)[/b].