Spory pracowników z ZUS dotyczące świadczeń z ubezpieczenia wypadkowego w związku z wypadkami drogowymi toczą się zwykle po zakończeniu postępowań karnych. Dlatego też warto zaznaczyć, że np. fakt uniewinnienia poszkodowanego w postępowaniu karnym od zarzutu popełnienia przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji nie wiąże sądu w postępowaniu o jednorazowe odszkodowanie. [b]Sąd jest bowiem związany w postępowaniu cywilnym ustaleniami jedynie wyroku skazującego wydanego w toku postępowania karnego. [/b]Wskazywał na to wyraźnie[b] Sąd Najwyższy w wyroku z 30 listopada 2000 r. (II UKN 96/00).[/b]
Nie ma także decydującego znaczenia okoliczność, że pracownik został ukarany za wykroczenie drogowe, np. przyjmując mandat. Przyznanie się bowiem pracownika do popełnienia wykroczenia może mieć wpływ na ustalenia faktyczne sądu, lecz nie stanowi wyłącznej podstawy jego orzekania w sprawie o świadczenia z ubezpieczenia wypadkowego. Może się zatem zdarzyć, że choć pracownik przyznał się do popełnienia wykroczenia i zapłacił mandat, sąd uzna, że do wypadku nie doszło wskutek jego rażącego niedbalstwa, i przyzna mu np. jednorazowe odszkodowanie.
[ramka][b]Przykład[/b]
Adam Z. zatrudniony jako kierowca prowadził samochód ciężarowy. Podczas jazdy na zakręcie zauważył jadący z przeciwka z nadmierną prędkością autobus. Chcąc uniknąć zderzenia, zjechał na żwirowe pobocze. Następnie po minięciu się z autobusem skręcił, chcąc wrócić na jezdnię. Zrobił to jednak zbyt gwałtownie. Na skutek tego stracił panowanie nad pojazdem i wpadł w poślizg, uderzając w nadjeżdżający z przeciwka ciągnik. Po przyjeździe policji zapłacił mandat.
Na skutek zdarzenia Adam Z. doznał urazu kręgosłupa. ZUS po rozpoznaniu jego wniosku wydał decyzję odmawiającą mu jednorazowego odszkodowania z tytułu tego wypadku.
W jej uzasadnieniu wskazano, że do wypadku doszło wyłącznie wskutek jego rażącego niedbalstwa. Adam Z. wniósł wówczas odwołanie do sądu, który zmienił zaskarżoną decyzję, przyznając mu prawo do jednorazowego odszkodowania. Sąd uznał bowiem, że do wypadku doszło wprawdzie wskutek błędnej techniki jazdy i naruszenia przepisów ruchu drogowego, ale naruszenie to nie miało postaci rażącego niedbalstwa, gdyż zachowanie Adama Z. w tych okolicznościach nie miało cech lekceważenia zasad ruchu drogowego i nie odbiegało jaskrawo od norm bezpiecznego postępowania.[/ramka]