Reklama

Gminy inkasują pieniądze od zapominalskich

Jeśli dokument został uzupełniony, choć nadal nie potwierdza spełnienia warunków, to wadium nie powinno zostać zatrzymane. Tak uważa część ekspertów
Gminy inkasują pieniądze od zapominalskich

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

W przetargach samorządowych, ale i centralnych w całej Polsce, coraz częściej firmy są pozbawiane wadium. Wszystko przez to, że dołączone do oferty dokumenty są niekompletne. W takich sytuacjach przedsiębiorcy są wzywani do ich uzupełnienia. Jeśli nie uda im się tego zrobić na czas, tracą wadium.

Problem dotyka coraz więcej firm. „Rz” wielokrotnie już opisywała przypadki, w których wykonawcy tracili wadia. W małych przetargach chodzi zazwyczaj o kilkanaście tysięcy złotych, w dużych firmy tracą nawet setki tysięcy.

[srodtytul]Uzupełniony, ale wciąż niewłaściwy[/srodtytul]

Art. 46 ust. 4a [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=E3384F215AE6EFC16FA914C385FAFDE9?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link] nakazuje zamawiającym zatrzymać wadium, gdy wykonawca w odpowiedzi na wezwanie nie złożył dokumentów lub oświadczeń. Nie ma wątpliwości, że wadium przepada, jeśli przedsiębiorca w ogóle nie zareaguje na wezwanie do uzupełnienia dokumentów. Czy jeśli jednak uzupełni dokument, a ten nadal nie będzie potwierdzał spełnienia warunków udziału w przetargu, to również powinien tracić pieniądze? Przynajmniej część prawników uważa, że nie.

– Przepis mówi o sytuacji, gdy dokument w ogóle nie został uzupełniony. Jeśli jednak został, a nie potwierdza spełnienia warunków, to nie ma podstawy do zatrzymania wadium – mówi Anna Specht-Schampera, partner w Kancelarii Prawnej Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy. – Zatrzymanie wadium to swego rodzaju sankcja, a przepisy restrykcyjne powinny być czytane ściśle. Tymczasem art. 46 ust. 4a p.z.p. mówi jedynie o nieuzupełnieniu dokumentów. Nie reguluje zaś w ogóle sytuacji, gdy zostały one uzupełnione, ale nadal nie potwierdzają spełnienia warunków – argumentuje.

Reklama
Reklama

– Warto też zwrócić uwagę na to, że art. 26 ust. 3 p.z.p. wyraźnie oddziela sytuację, gdy dokument nie został złożony, od tej, gdy został, ale nie potwierdza spełnienia warunków. Gdyby ustawodawca chciał, aby wadium zatrzymywano także w tej drugiej sytuacji, napisałby to wprost – uważa Dariusz Żwan, ekspert z Biura Zamówień Publicznych Actuarius.

[srodtytul]Co na to arbitrzy[/srodtytul]

W orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej nie znaleźliśmy odniesienia do opisywanej sytuacji. [b]Pewne wskazówki daje jednak wyrok z 26 stycznia 2009 r. (sygn. KIO/UZP 1530/08)[/b]. Co prawda w tej sprawie skład orzekający przede wszystkim zwrócił uwagę na to, że zamawiający nieprawidłowo wezwał do uzupełnienia dokumentów, jednak na marginesie pojawiły się też dalej idące wskazówki.

– Izba stoi na stanowisku, że w art. 46 ust. 4a p.z.p. chodzi o fizyczny brak dokumentu lub oświadczenia, tzn. o nieuzupełnienie, a nie o brak rozumiany jako złożenie dokumentu niepotwierdzającego spełnienia warunków udziału w postępowaniu – zauważył przewodniczący Ryszard Tetzlaff. – Odmienne rozumienie art. 46 ust. 4a p.z.p. doprowadziłoby do tego, że przy każdej niejasności w specyfikacji czy dokumentach potwierdzających spełnienie warunków udziału w postępowaniu zamawiający mógłby zatrzymywać wadium – dodał.

Masz pytanie, wyślij e-mail do autora: [mail=s.wikariak@rp.pl]s.wikariak@rp.pl[/mail]

[ramka][b]Zmowy cenowe wciąż są możliwe[/b]

Reklama
Reklama

Groźba utraty wadium miała ukrócić zmowy cenowe. Zdarzało się bowiem, że powiązane ze sobą firmy składały kilka ofert, a potem celowo nie uzupełniały dokumentów przy tańszych, aby zmusić zamawiających do wybrania droższych.

W rzeczywistości przepis ten uderzył w uczciwych przedsiębiorców. Często nie zdają sobie sprawy z tego, że nie spełniają warunków udziału w przetargu. Potem, gdy zostają wezwani do uzupełnienia dokumentów, nie są w stanie temu sprostać i tracą wadium.

Tymczasem przepis ten w żaden sposób nie zabezpiecza przed zmowami cenowymi. Inna regulacja pozwala bowiem poprawiać nieistotne błędy w ofertach. Wystarczy, że przedsiębiorcy nie zgodzą się na poprawki i też będą mogli manipulować kolejnością ofert.[/ramka]

Prawo w firmie
Tekstylia i buty już w SENT. Sporo niejasności co do tego systemu
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Prawo w firmie
Self-cleaning. Zasada proporcjonalności w ocenie działań naprawczych wykonawcy
Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama