- nie zawiadamiać o swojej obecności na terenie zakładu, jeśli takie zawiadomienie mogłoby niekorzystnie wpłynąć na wykonywanie obowiązków kontrolnych, ale konwencji nie stosuje się do wszystkich przedsiębiorców. Poza tymi regulacjami są m.in. usługi pozahandlowe (np. bankowe czy ubezpieczeniowe). O wyjaśnienia w tej kwestii poprosiliśmy Inspekcję Pracy. Do czasu, gdy zamykaliśmy to wydanie GPP, nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi.
[b]Uwaga! PIP nie musi stosować ostrzejszych przepisów ustawy o swobodzie działalności przy sprawdzaniu urzędów, publicznych szkół czy choćby szpitali.[/b] Ustawa ta nie dotyczy bowiem tej grupy podmiotów. Tak więc inspektorzy mogą nadal wchodzić do nich bez wcześniejszego zawiadomienia.
[srodtytul]... i handlowa[/srodtytul]
Ograniczenia liczby inspekcji bez zawiadomienia nie mogą się spodziewać stacje benzynowe. Podstawowe wyłączenie zawarte w ustawie o swobodzie działalności dotyczy właśnie sprawdzania jakości paliw (wynika z art. 79 ust.1 pkt 3). Po to, aby na stacji pojawił się inspektor handlowy, nie jest nawet konieczne zawiadomienie go o złej jakości paliwa przez klientów. Po prostu może on bez uprzedzenia skontrolować każdą stację. Same czynności prowadzić musi zgodnie z [link=http://www.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr;jsessionid=4134394D976DB5CD8AC0A4D7AEA36470?id=183374]ustawą o systemie monitorowania i kontroli jakości paliw (DzU z 2006 r. nr 169, poz. 1200 ze zm.)[/link]
[b]Niezapowiedzianej wizyty kontrolera z IH nie unikną też sklepy i hurtownie spożywcze czy gastronomia. [/b]Mogą być one sprawdzane bez zawiadomienia na podstawie ustawy o bezpieczeństwie żywności, a także prawa wspólnotowego, m.in. rozporządzenia 882/2004/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 29 kwietnia 2004 r. w sprawie kontroli urzędowych przeprowadzanych w celu sprawdzenia zgodności z prawem paszowym i żywnościowym oraz regułami dotyczącymi zdrowia zwierząt i dobrostanu zwierząt.
Nie da się już jednak bez zapowiedzenia sprawdzić sklepów przemysłowych. Inspektor może tam niespodziewanie wejść tylko wtedy, gdy ktoś zgłosi naganne praktyki mogące być przestępstwem bądź wykroczeniem albo okaże się, że np. produkt jest niebezpieczny dla życia lub zdrowia.