[b]Układ zbiorowy pracy (uzp) to umowa określająca relacje między pracownikami a pracodawcą. W imieniu załogi podpisuje ją organizacja związkowa. Nawet jeśli w firmie funkcjonują inne związki, to prawa i obowiązki dotyczące funkcjonowania układu w okresie jego obowiązywania przysługują tylko jej. Czy to oznacza, że pozostałe związki nie mogą uczestniczyć w pracach nad zmianą tego porozumienia?[/b] – pyta czytelnik DOBREJ FIRMY.
W okresie obowiązywania układu wszelkie czynności z nim związane podejmują organizacje związkowe, które go zawarły. Taka jest ogólna zasada wynikająca z art. 241[sup]9[/sup] § 2 k.p. Ustawodawca przewidział jednak od niej wyjątki. Przede wszystkim związek, który nie zawierał układu, może stać się jego stroną, jeśli zgodzi się na to uprawniona organizacja (podpisana pod tą umową). Bez takiej aprobaty w prawa i obowiązki stron uzp może wejść tylko związek, który po jego zawarciu stał się reprezentatywny. Wystarczy, aby złożył w tym celu specjalne oświadczenie.
– Nie mam wątpliwości, że jego charakter jest jednostronny i nie potrzebuje akceptacji stron układu. Taka jest potrzebna tylko wtedy, gdy związek nie ma odpowiedniej liczby członków – przekonuje Patrycja Zawirska, prawnik w kancelarii Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.
Zgadza się z nią Grzegorz Orłowski, radca prawny ze spółki Orłowski, Patulski, Walczak. – Złożenie oświadczenia to sygnał, że w rokowaniach nad zmianą układu może brać udział nowa organizacja związkowa, która go nie podpisała. Te działania nie zależą od zgłoszenia nowej strony uzp w inspekcji pracy. Dodanie tej informacji do rejestru układów może nastąpić później – tłumaczy mecenas.
Odmienne stanowisko przyjmuje prof. Krzysztof Baran. Jego zdaniem art. 241[sup]9[/sup] § 4 k.p. odnosi się tylko do związku, który istniał w chwili zawierania układu, a dopiero po jego zawarciu stał się reprezentatywny. Ekspert przyznaje jednak, że taka wykładnia – mimo że literalnie poprawna – godzi w uzasadnienie art. 241[sup]9[/sup] § 4 k.p. oraz ideę otwartości regulacji układowych w gospodarce wolnorynkowej. Tych poglądów nie podziela prof. Bogusław Cudowski z Uniwersytetu Białostockiego. Zwraca jednak uwagę na to, że bez zgody uprawnionej organizacji do pracy nad modyfikacją układu nie przystąpi związek, który w chwili podpisywania uzp był już reprezentatywny.