Po dziesięciu miesiącach czekania w sejmowej „zamrażarce” projekt nowelizacji [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=174502]prawa telekomunikacyjnego[/link] – zgłoszony przez PiS – trafia do prac legislacyjnych. Chodzi zwłaszcza o ograniczenie spamu. Za niezamówioną informację, której rozsyłanie będzie karane, projekt uznaje nie tylko tę o charakterze handlowym, ale także ideologicznym, politycznym, charytatywnym itp. Spamu dotyczy też projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, nad którym pracuje Ministerstwo Infrastruktury. Nie jest on jednak tak daleko idący jak projekt PiS.
[srodtytul]Wersja radykalniejsza[/srodtytul]
Kłopot mogą więc mieć organizatorzy kampanii politycznych i społecznych. Komitety wyborcze ani organizacje pomocowe nie będą mogły bezpośrednio wysyłać e-maili zachęcających do wsparcia ich inicjatyw. Wcześniej trzeba spytać posiadacza adresu e-mailowego, czy życzy sobie dostawać takie treści. [b]Podmioty te będą musiały liczyć na aktywność swoich sympatyków, którzy – bez obaw o ukaranie – mogliby dalej rozsyłać e-maile z prośbami o wsparcie finansowe albo poparcie w wyborach do znajomych.[/b] Za karalny spam nie uważa się bowiem e-maili ani wiadomości SMS wysyłanych pomiędzy osobami fizycznymi. Jednak nie zawsze. Takie wiadomości muszą być wysłane w celach osobistych, nie być związane z prowadzoną działalnością zarobkową, wykonywanym zawodem lub pełnioną funkcją. Możliwe więc będzie np. przesłanie – za zgodą zainteresowanego – informacji charytatywnej. Gdy zaś on, jako zwykły Kowalski, przekaże ogłoszenie dalej swoim znajomym – nie będzie to już traktowane jako spam.
[srodtytul]Resort ostrożniej[/srodtytul]
W projekcie ministerialnym jest zakaz przesyłania niezamówionych komunikatów, których treść i kontekst są niezależne od tożsamości odbiorcy. [b]Nie wolno też będzie rozsyłać komunikatów, których zadaniem jest tworzenie baz danych teleadresowych odbiorców (m.in. do celów marketingowych)[/b]. Nie można byłoby też oczywiście wysyłać niezamówionej informacji handlowej.