Firmę, która nie złoży w przetargu wszystkich wymaganych dokumentów, zamawiający wzywa do ich uzupełnienia. Przepis ten był wykorzystywany przez nieuczciwych wykonawców. Powiązani ze sobą przedsiębiorcy składali dwie oferty z różnymi cenami. W tańszej celowo nie uzupełniano dokumentów po to, by odpadła. Zamawiający musiał wówczas wybierać droższą.
Aby zapobiec takim sytuacjom, zmieniono przepisy, wprowadzając groźbę utraty wadium, gdy wykonawca nie uzupełni brakujących dokumentów. Szkopuł w tym, że przepis ten może uderzyć także w uczciwych przedsiębiorców. A wadium to często miliony złotych. Jego kwotę można ustalić na 3 proc. wartości zamówienia.
[srodtytul]Co po stronie wykonawcy[/srodtytul]
O zatrzymaniu wadium w sytuacji, gdy wykonawca nie uzupełni na wezwanie dokumentów, oświadczeń i pełnomocnictw, mówi art. 46 ust. 4a znowelizowanego [link=http://aktyprawne.rp.pl/aktyprawne/akty/akt.spr?id=247401]prawa zamówień publicznych[/link]. Zabezpieczeniem dla uczciwego przedsiębiorcy ma w nim być zastrzeżenie „chyba że udowodni, że wynika to z przyczyn nieleżących po jego stronie”.
[b]– Niestety, sformułowanie to jest wyjątkowo nieostre i trudno mi znaleźć jakąkolwiek przyczynę nieuzupełnienia dokumentów, która nie leżałaby po stronie wykonawcy – mówi radca prawny Marek Zubka.[/b]