Prawem pracodawcy jest, z jednej strony, nagradzanie i awansowanie zatrudnionych, z drugiej zaś – w ograniczonym zakresie – karanie ich. Za nieprzestrzeganie ustalonej organizacji i porządku w firmie, naruszanie przepisów bhp i przeciwpożarowych, a także przyjętego w zakładzie sposobu potwierdzania obecności w pracy oraz usprawiedliwiania nieobecności może on stosować karę upomnienia lub nagany.
Z perspektywy pracownika najbardziej dotkliwe jest pozbawienie części wynagrodzenia. Ta forma dyscyplinowania jest jednak przez kodeks pracy ograniczona. Nie za każde naruszenie dyscypliny może być nałożona, jej wymiar też jest ustawowo limitowany.
Finansowo wolno ukarać za nieprzestrzeganie przepisów przeciwpożarowych i bhp, opuszczenie pracy bez usprawiedliwienia oraz stawienie się w firmie w stanie nietrzeźwości albo picie alkoholu w czasie pracy. Jest to katalog zamknięty, tak więc np. za spóźnienie nie wolno uderzyć po kieszeni.
Oczywiście za te przewinienia pracodawca może zastosować inną sankcję – upomnienie lub naganę.
Kara za jedno przekroczenie lub za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności nie może być wyższa od jednodniowego wynagrodzenia danej osoby.