§ 4 kodeksu pracy, który – zgodnie z intencją ustawodawcy – zabezpieczyć miał tzw. stan bezukładowy, czyli okres między ustaniem bytu prawnego wypowiedzianego układu a zawarciem nowego. Przepis ten przechodził różne metamorfozy, ostatecznie nowelizacja z 9 listopada 2000 r. nadała mu następującą treść: w razie rozwiązania układu do czasu wejścia w życie nowego stosuje się postanowienia dotychczasowego, chyba że strony w układzie ustaliły lub w drodze porozumienia ustalą inny termin stosowania postanowień rozwiązanego układu.
W tym brzmieniu przepis ten podlegał badaniu przez Trybunał Konstytucyjny.
Trybunał stwierdził niezgodność z konstytucją art. 241
7
§ 4 kp, gdyż “stanowił ograniczenie zasady dobrowolności rokowań oraz naruszał równość stron w rokowaniach nad zmianą treści układu zbiorowego”, naruszając zasady dialogu i współpracy partnerów społecznych. Nadto uznał, że narusza on także przepisy wiążących Polskę umów międzynarodowych, które odnoszą się do zachęcenia i popierania dobrowolnych rokowań dla zawierania układów zbiorowych pracy (art. 4 konwencji nr 98 MOP z 1 lipca 1949 r. dotyczącej stosowania zasad prawa organizowania się i rokowań zbiorowych oraz art. 6 ust. 2 Europejskiej Karty Społecznej).
Według Trybunału przepis ten nie tylko ograniczał, ale wręcz wykluczał możliwość w pełni dobrowolnego rozwiązania układu lub uwolnienia się od jego następstw nawet w wypadku układów terminowych. Negatywne następstwa tego przepisu można byłoby wykluczyć jedynie wówczas, gdyby istniała zgodna wola stron układu, w sytuacji zaś, gdy tylko jedna ze stron była zainteresowana dostosowaniem treści układu do nowych warunków społeczno-gospodarczych, to druga strona, działając na bazie tego przepisu, mogła w nieskończoność przedłużać stosowanie postanowień dotychczasowego układu. W ten sposób doszło do zachwiania gwarantowanej konstytucyjnie równowagi między partnerami społecznymi (pracodawcą i związkami zawodowymi), a stroną uprzywilejowaną najczęściej były związki zawodowe.