Nadal będzie rekompensata podwyższonych kosztów. Jeśli pracodawca będzie ponosił koszty zatrudniania niepełnosprawnego inne, niż gdyby przyjął osobę sprawną, to będzie mógł się ubiegać o wsparcie – w swoim powiecie. Tak jak dziś będą to koszty przystosowania stanowiska, adaptacji pomieszczeń i urządzeń, asystenta osoby niepełnosprawnej, a także zakupu technologii wspomagających niepełnosprawnych w pracy. Ponadto pracodawcy zapewniający zgodnie ze wspólnotową definicją tzw. zatrudnienie chronione (powyżej 50 proc. osób niepełnosprawnych w firmie) będą mogli uzyskać zwrot kosztów administracyjnych, transportowych oraz budowy i rozbudowy zakładu.
System jest skomplikowany. Czy będzie łatwiejszy?
Tak. Przede wszystkim rezygnujemy z rocznego rozliczania pomocy i wyraźnie oddzielamy subsydia od podwyższonych kosztów. Poza tym będzie mniej druków i informacji, czytelne instrukcje w formularzach. Chcemy maksymalnie uprościć zasady, ale ograniczają nas unijne przepisy. Musimy np. badać, czy u pracodawcy osiągany jest tzw. efekt zachęty. Przyjęcie pracownika powinno skutkować zwiększeniem zatrudnienia ogółem, w tym niepełnosprawnych. Jeśli tak nie jest, to pracodawca musi udowodnić, że miejsce, na które przyjął niepełnosprawnego, nie było opuszczone w wyniku zwolnień, ale np. w związku z przejściem pracownika na emeryturę lub rozwiązaniem umowy z własnej inicjatywy. Choć to kłopotliwe, pracodawcy będą więc musieli liczyć średnie stany zatrudnienia i wyjaśniać, z jakich przyczyn zatrudniali nowych ludzi, zawsze, gdy nie będzie wzrostu zatrudnienia netto.
A co z zakładami pracy chronionej? Czy ich szczególny status będzie utrzymany?
Tak, ale zrównanie pomocy dla nich i otwartego rynku wskazuje, w jakim kierunku idziemy. Trudno uznać, że koszt zatrudniania tej samej osoby w zpch jest wyższy niż w zwykłej firmie. Zpch nadal będą natomiast korzystały z odrębnych rozwiązań, takich jak tworzenie zakładowego funduszu rehabilitacji ze środków pochodzących m.in. ze zwolnień podatkowych.
Nowe zasady powinny obowiązywać od przyszłego roku. Czy to możliwe, biorąc pod uwagę procedurę legislacyjną?