Z pewnością trudno będzie z dnia na dzień stworzyć dla nich w administracji tyle stanowisk pracy, ile trzeba. Dlatego urzędy centralne powinny się liczyć z tym, że w przyszłym roku będą musiały zaoszczędzić pieniądze na obowiązkową składkę na PFRON.
Jeśli pełnomocnikowi rządu do spraw osób niepełnosprawnych uda się wdrożyć pomysł, by podmiotom publicznym ustawowo zakazać umieszczania w budżetach kwot na kary, jakie poniosą z tytułu niezatrudniania osób niepełnosprawnych, będą one musiały pokryć je z innych części wewnętrznego budżetu, np. rezygnując z niektórych zakupów.
– Wzorem w zatrudnianiu niepełnosprawnych powinien być ZUS, jednak od lat nie widzę tam żadnych zmian – mówi Sławomir Piechota, przewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. – Wspólnym problemem dla całej administracji jest brak planu zatrudniania niepełnosprawnych pracowników.
Administracja publiczna od lat tłumaczy się tym, że ma niedostosowane budynki oraz że niepełnosprawni nie spełniają wymagań stawianych osobom potrzebnym do pracy w tych instytucjach.
– Brak kwalifikacji to mit – sprzeciwia się temu Piechota. – Co prawda na polskich uczelniach jest niewielki odsetek niepełnosprawnych, jednak ciągle jest to 20 tys. osób. Łatwo z nich wybrać te z odpowiednimi kwalifikacjami.