Przez pracę dorywczą należy rozumieć ręczne przemieszczanie przedmiotów nie częściej niż cztery razy na godzinę, jeżeli łączny czas wykonywania tych prac nie przekracza czterech godzin na dobę. Gdy ręczne przemieszczanie przedmiotów wykonywane jest częściej, wtedy należy zaliczyć je do pracy stałej. Ręczne rozładowanie wagonu z cegieł będzie więc pracą stałą, przy której dorosły mężczyzna nie powinien podnosić i przenosić ładunku, który waży więcej niż 30 kg. Gdy kształt i konstrukcja ładunku nie pozwala, aby można go było trzymać blisko tułowia (nie dalej niż 30 cm od ciała), to dopuszczalna norma wynosi połowę tej wartości, czyli 15 kg przy pracy stałej i 25 kg przy dorywczej. Jeżeli natomiast robotnik przenosi materiały ciekłe-gorące lub o właściwościach szkodliwych dla zdrowia, to wraz z naczyniem i uchwytem nie może dźwignąć więcej 25 kg.
Rozporządzenie w sprawie bhp nie określa jednak dopuszczalnej ilości łącznej masy przemieszczonych ręcznie przedmiotów w ciągu zmiany roboczej. Jeżeli pracodawca ustanawia takie normy, np. w wewnętrznych przepisach firmy, to powinny one uwzględniać zagrożenia przeciążeniem układu mięśniowo-szkieletowego, zwłaszcza urazy kręgosłupa.
Leszek Zając, dyrektor Departamentu Warunków Pracy w Głównym Inspektoracie Pracy, wyjaśnia, że ocena ryzyka zawodowego należy do obowiązków pracodawcy. Pracownik powinien być zapoznany z ryzykiem związanym z wykonywaniem określonych prac oraz z zasadami ochrony przed wynikającymi z tego zagrożeniami (w tym wypadku urazami lub schorzeniami układu mięśniowo-szkieletowego). W skierowaniu na lekarskie badania profilaktyczne szef podaje, że pracownik ten narażony jest na urazy w związku z dźwiganiem ciężarów.
Zdaniem Bartosza Kaczmarskiego, radcy prawnego z kancelarii Kochański, Brudkowski i Wspólnicy, zgodnie z § 3 rozporządzenia w sprawie bhp pracodawca przy ręcznych pracach transportowych (w myśl § 6 rozporządzenia) musi stosować rozwiązania techniczne i organizacyjne, aby je wyeliminować. Oznacza to, że jeżeli istnieje sposób załadunku cegieł inny niż ręczny, szef ma obowiązek go przyjąć. Dopiero gdy nie da rady go wprowadzić, dopuszczalny jest załadunek ręczny. Wówczas jednak pracodawca musi tak zorganizować pracę i wyposażyć pracowników, aby zmniejszyć uciążliwość i zagrożenia z nią związane. Należy to rozumieć jako zakaz organizowania pracy nadmiernie eksploatującej załogę.Zgodnie z § 4 tego rozporządzenia szef ocenia ryzyko zawodowe przy ręcznych pracach transportowych, m.in. uwzględniając masę przemieszczanego przedmiotu, organizację pracy oraz sprawność fizyczną, wiek i stan zdrowia pracowników, i podejmuje działania, aby unikać zagrożeń. Gdy tego nie robi, musi liczyć się z żądaniami zmiany organizacji pracy, jeżeli czas jej wykonywania i ilość przerzucanych cegieł zagrażają zdrowiu pracowników. Warto przy tym zwrócić uwagę na § 7 ust. 2 rozporządzenia, który nakazuje stosowanie sposobów transportu eliminujących ryzyko urazów, szczególnie kręgosłupa. Oznacza to m.in. zakaz pochylenia tułowia pracownika powyżej 45 st. Jeśli nie zostały spełnione te warunki, taka praca powinna być wstrzymana – na podstawie § 5 ust. 2 rozporządzenia – jako nadmiernie uciążliwa lub zagrażająca zdrowiu.
Według mec. Kaczmarskiego te przepisy pozwalają działającym w firmie związkom podjąć negocjacje z pracodawcą. W myśl art. 26 ustawy o związkach zawodowych organizacja m.in. sprawuje kontrolę nad przestrzeganiem w zakładzie przepisów prawa pracy, a w szczególności przepisów oraz zasad bezpieczeństwa i higieny pracy.
Zgodnie bowiem z art. 11