Pieniądze na wyposażenie i doposażenie stanowiska pracy to jedna z wielu refundacji, jakie przewiduje ustawa z 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (DzU z 2004 r. nr 99, poz. 1001 ze zm.). Pisaliśmy o nich 10 marca br. w artykule „Warto zatrudnić bezrobotnego”.
Przysługuje pracodawcom, którzy specjalnie dla bezrobotnego stworzyli etat i w związku z tym kupili np. komputer, biurko lub telefon albo uzupełnili stanowisko pracy o inny sprzęt czy urządzenie.
– Czy urząd pracy pokryje wszystkie wydatki poniesione z tego tytułu? – pytają przedsiębiorcy. Nie. Starosta nie odda więcej niż 14 499,15 zł (500 proc. x 2899,83 zł – średnia pensja za czwarty kwartał 2007 r.). Jest to górna granica pomocy. Tymczasem kwota, którą dostanie pracodawca do ręki, jest wynikiem negocjacji ze starostą. Ostateczną ustalają w umowie. Procedurę ubiegania się o wsparcie można podzielić na trzy etapy.
Pracodawca zainteresowany wypłatą pieniędzy składa do starosty wniosek o refundację ze środków Funduszu Pracy kosztów wyposażenia lub doposażenia stanowiska pracy dla skierowanego do niego bezrobotnego. Przypominam, że na terenie Warszawy od 15 lutego obowiązuje uproszczony formularz.
– Przede wszystkim wniosek jest krótszy i nie zawiera rozbudowanych części opisowych – wyjaśnia Maciej Bątkiewicz z Działu Aktywizacji Rynku Pracy w Urzędzie Pracy dla m.st. Warszawy. – Dla przykładu: nie trzeba opisywać kadry menedżerskiej ani robić samodzielnie analizy finansowej prowadzonej działalności. Wystarczy złożyć bilans oraz rachunek zysków i strat. Na podstawie tych dokumentów urząd pracy sam ocenia, czy firma jest w dobrej kondycji finansowej.