Unijne rozporządzenie RODO oraz polska ustawa o ochronie danych osobowych dają osobie, której dane są przetwarzane, prawo dostępu do nich oraz do informacji o celu przetwarzania. Powołując się na te przepisy, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych przyjął, że spółka prawidłowo wywiązała się z obowiązków wynikających z RODO, i nie uwzględnił skargi na niezgodne z prawem przetwarzanie danych klienta firmy.
Spółka prowadziła sprzedaż i obsługę posprzedażową samochodów. Serwisowała też auto skarżącego, kupione w leasingu. Spór o to, czy pęknięcie silnika w tym pojeździe nastąpiło z winy użytkownika, pracowników spółki czy z powodu wady fabrycznej, spowodował, że klient firmy wystąpił do prezesa UODO o nakazanie spółce, aby przekazała mu posiadane zapisy dźwiękowe rozmów telefonicznych z pracownikami spółki, nagranych w określonych datach, i kopię ekspertyzy rzeczoznawcy w sprawie przyczyn awarii pojazdu.