Reklama

Jest projekt zmiany rozporządzenia Rady Ministrów ws. chorób zawodowych

Lekarz orzecznik podejmie decyzję na podstawie oceny narażenia zawodowego, dokonanej przez sanepid.
Jest projekt zmiany rozporządzenia Rady Ministrów ws. chorób zawodowych

Foto: Fotorzepa / Sławomir Mielnik

To przewiduje projekt zmiany rozporządzenia Rady Ministrów ws. chorób zawodowych, autorstwa ministra zdrowia. Wymogła ją sytuacja epidemiczna. Zmiany doprecyzowują sposób i tryb postępowania ws. zgłaszania podejrzenia, rozpoznawania i stwierdzania chorób zawodowych i w przypadku śmierci pracownika albo byłego pracownika objętego zgłoszeniem, jak również wyeliminowania sporów o właściwość między organami Państwowej Inspekcji Sanitarnej.

Lekarz zatrudniony w jednostce orzeczniczej ma wydawać orzeczenie lekarskie na podstawie oceny narażenia zawodowego przeprowadzonej tylko przez Państwową Inspekcję Sanitarną, co ma skrócić cały proces i umożliwić szybkie wydanie decyzji.

Czytaj także:

Choroby zawodowe: sanepid musi sprawdzić wszystkie możliwe przyczyny

Ocena będzie też wykorzystana przy podejmowaniu decyzji przez inspektora sanitarnego o stwierdzeniu choroby zawodowej lub decyzji o braku podstaw do jej stwierdzenia. W związku z tym inspektor sanitarny, który otrzymał zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej, rozpocznie postępowanie, w szczególności przeprowadzi ocenę narażenia zawodowego i sporządzi kartę tej oceny, którą ze skierowaniem na badania przekaże odpowiedniej jednostce orzeczniczej.

Reklama
Reklama

W przypadkach uznanych przez lekarza za uzasadnione stanem zdrowia pracownika (lub byłego pracownika) albo w przypadkach śmierci pracownika (lub byłego pracownika) lekarz wyda orzeczenie lekarskie na podstawie dokumentacji medycznej.

Zapał ministra studzi jednak radca prawny Rafał Kania.

– Proponowane zmiany tylko pogłębią patologię postępowań o stwierdzenie chorób zawodowych. Już dzisiaj są one niemal automatyczne, wbrew przepisom kodeksu pracy. Pracodawcy są pozbawieni podstawowych praw w tych postępowaniach – mówi.

Jego zdaniem chybiony jest pomysł, by orzeczenie lekarskie było wydawane na podstawie karty narażenia zawodowego przygotowanej jedynie przez organ. Zwiększy to tylko automatyzm postępowań. Lekarze będą orzekać o chorobie zawodowej, nie znając bezpośrednio warunków pracy u pracodawcy – jedynie z drugiej ręki.

– Dziś jest taka praktyka, ale to głęboka nieprawidłowość tych postępowań. Ustawodawca chce ją usankcjonować. Horrendalny jest też pomysł, by to lekarz mógł decydować, kiedy niezbędne jest spotkanie z chorym pracownikiem. Bo może się okazać, że nigdy nie jest konieczne – przestrzega specjalista.

Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to I kwartał 2021 r.

Reklama
Reklama

Etap legislacyjny: uzgodnienia

Prawo w firmie
Zmiana prawa: spory budowlane z obowiązkową mediacją
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo w firmie
Przepisami w małe apteki? Eksperci: rynek apteczny i tak miałby swoje problemy
Prawo w firmie
Zakaz reklamy aptek wciąż obowiązuje. Komisja Europejska zdyscyplinuje Polskę?
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Prawo w firmie
Prawo, a nie zarząd zdecyduje, kto jest w grupie spółek
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama