Z konkurencją jest tak, że wchodzi ona często w drażliwy obszar stosunków pracowniczych, a w tym – w jeszcze bardziej drażliwy obszar stosunków, w których pracodawca zdaje się mieć nadmierną (cokolwiek by to znaczyło) przewagę nad pracownikiem.
Z jednej więc strony, krótko po upadku komunizmu przyjęta została ustawa o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji – w 1993 r. To doniosłe dzieło prawnicze, wyprzedzające znacząco swoje czasy, którego rola w biznesie została niestety zdeprecjonowana przede wszystkim przez niewydolność procedur sądowych. Niemniej ustawa stanowi swoisty, niebudzący wątpliwości przekaz w odniesieniu do znaczenia konkurencji uczciwej i przyzwoitej w relacjach między przedsiębiorcami. Gdyby nie meandryczne interpretacje tej ustawy, z całą pewnością można by przyjąć, że jej zakres jest niezwykle szeroki.