ZUS po kontroli decyzją ustalił, że umowy o dzieło, które zawierałem z osobą na wykładanie towaru w sklepie, były w istocie zleceniami (miały te cechy) i z tego tytułu objął je ubezpieczeniami społecznymi. Dodatkowo podał, że nadzorowano i kontrolowano pracę tej osoby. Czy jest podstawa do odwołania się do sądu od decyzji ZUS? – pyta czytelnik.
Z art. 6 ust. 1 pkt 4 ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (dalej: ustawa o sus) wynika, że obowiązkowo ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym podlegają, z zastrzeżeniem art. 8 i 9, osoby fizyczne, które na obszarze Polski wykonują pracę na podstawie umowy agencyjnej lub zlecenia albo innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy o zleceniu oraz osobami z nimi współpracującymi, z zastrzeżeniem ust. 4. Z kolei w myśl art. 12 ust. 1 ustawy o sus ubezpieczenie wypadkowe jest obowiązkowe dla podlegających ubezpieczeniom emerytalnemu i rentowym. Ustawa o sus nie kreuje jednak wymogu podlegania tym ubezpieczeniom dla świadczących pracę w oparciu o umowę o dzieło.
Nie sama nazwa umowy jest decydująca w uznaniu, czy mamy do czynienia z umową zlecenia, czy z umową o dzieło. Sąd Najwyższy w postanowieniu z 27 maja 2014 r. (II UK 14/14) podkreślił, że umowa o dzieło i zlecenie należą do umów o świadczenie usług, ale ich zakresy są odrębne. Niewątpliwie każda umowa o dzieło należy do kategorii umów rezultatu, ale nie każda umowa rezultatu może być podporządkowana przepisom umowy o dzieło. Trzeba bowiem ustalić charakter prawny danej umowy, ponieważ to dopiero determinuje istnienie obowiązku ubezpieczeniowego bądź jego brak.
Rezultat czy powtarzalność
Czynności, o których mowa w opisanej sytuacji, noszą znamiona zwykłego świadczenia powtarzalnych usług, a ich celem nie jest osiągnięcie konkretnego jednego wyniku. To sprawia, że trudno im przypisać walor umowy o dzieło unormowanej w art. 627 i następnych kodeksu cywilnego. Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z 5 listopada 2015 r. (III AUa 847/15), wiele powtarzalnych czynności, zwłaszcza takich, które składają się na zorganizowany cykl produkcyjny, nawet gdy prowadzi do wymiernego efektu, nie może być rozumiany jako jednorazowy rezultat i kwalifikowany jako realizacja umowy o dzieło. Istotą umowy o dzieło jest określony zindywidualizowany rezultat, czyli konkretny wynik.
Natomiast w wyroku z 27 października 2015 r. (III AUa 793/15) SA w Gdańsku podkreślił, że istota umowy o dzieło sprowadza się do tego, aby realizacja oznaczonego dzieła była określonym procesem wykonawczym, o możliwym do wskazania momencie początkowym i końcowym, którego celem jest doprowadzenie do weryfikowalnego i jednorazowego rezultatu, zdefiniowanego przez strony w chwili zawierania kontraktu.