W pracy spędzamy dużo czasu, a co za tym idzie, firma często staje się miejscem nawiązywania nowych znajomości, przyjaźni czy budowania związków. Bliskie relacje między zatrudnionymi mogą przekładać się na pracę, jej efektywność, atmosferę w zespole, wyniki firmy. Niektórzy szefowie starają się tę sferę regulować, np. wprowadzając obowiązek informowania zatrudniającego o relacji z kolegą lub koleżanką z zespołu. W większości przypadków prawo nie daje jednak ku temu żadnej podstawy, a wkraczanie w sferę prywatną podwładnego może skutkować nieprzyjemnymi konsekwencjami.
Jednocześnie na ochronę zasługują słuszne interesy pracodawcy. Chodzi np. o to, aby decyzje personalne nie były podejmowane z uwzględnieniem osobistych sympatii oraz aby czas pracy wykorzystywać na wykonywanie obowiązków służbowych, a nie na rozwijanie relacji prywatnej. Te dwa przeciwstawne kierunki trzeba mądrze pogodzić.
Wielu pracodawców uważa, że obowiązek informowania ich o bliższych relacjach między pracownikami jest zgodny z prawem. W tym celu wprowadzają stosowne postanowienia w wewnętrznych przepisach i politykach. Jednak zarówno prawo, jak i doktryna są w tej kwestii jednomyślne.
Nie wymagaj zwierzeń
Zatrudniający może żądać od pracownika podania tylko informacji enumeratywnie wymienionych w art. 22
1