Pozorne przejęcie
W firmach, których działalność opiera się na składnikach majątkowych (nieruchomości, samochody, maszyny), do przejęcia dochodzi wtedy, gdy nowy pracodawca przejmie także władanie nad takimi składnikami poprzednika. Bez uzyskania takiego władztwa nad majątkiem lub jego elementami nie dojdzie więc do przejęcia załogi przez inną firmę. Przejęcie zaś wyłącznie zadań nie wystarczy do tego, aby zaistniał transfer. Dlatego sprzeczne z prawem są zdarzające się umowy przewidujące przejęcie pracowników poprzez tzw. outsorcing personalny. Zwracał na to uwagę także Sąd Apelacyjny w Białymstoku w wyroku z 2 lipca 2014 r. (III AUa 428/14). Sama umowa między firmami o przejściu pracowników, która nie wiąże się z faktycznym przejęciem zasobów materialnych potrzebnych do wykonywania pracy, nie będzie skutkowała przejęciem zakładu przez nowego pracodawcę w rozumieniu art. 23
1
§ 1 k.p. W istocie pracownicy pozostaną w zatrudnieniu u dotychczasowego pracodawcy. Bywa to często powodem sporów przedsiębiorców z ZUS.
Autor jest sędzią Sądu Okręgowego w Kielcach
Ubezpieczenia trwają nadal
Ponieważ wskutek przejęcia zakładu przez nowego pracodawcę nie dochodzi do rozwiązania stosunku pracy zatrudnionych tam osób, lecz do jego kontynuowania, nie ustają też ich ubezpieczenia społeczne. Stosunek pracy pracownika pozostaje bowiem nienaruszony. Tak też uznał SN w wyroku z 26 marca 2009 r. (II UK 309/08). Stwierdził, że przejście zakładu na nowego pracodawcę powoduje, że ten przejmuje wszystkich pracowników. Podlegają oni nieprzerwanie ubezpieczeniom społecznym. Dotyczy to wszystkich etatowców przejmowanego zakładu, także tych korzystających np. z urlopów wychowawczych. Pracownicy nie muszą się więc obawiać o to, czy nowy szef zgłosi ich do ubezpieczeń społecznych, gdyż z mocy prawa nadal podlegają oni tym ubezpieczeniom.