Rokowania poprzedzające zawarcie układu lub jego zmianę to tak naprawdę negocjacje prowadzone między tzw. partnerami społecznymi – czyli pracodawcą i organizacjami związkowymi – nad tekstem układu, a poprawniej nad jego warunkami. Ani kodeks pracy, ani inne przepisy zbiorowego prawa pracy nie regulują jakiejś konkretnej procedury, którą partnerzy społeczni powinni stosować w trakcie rokowań, np. kolejnych etapów i terminu negocjacji czy sposobu, w jakim partnerzy dochodzą do porozumienia. Brak wyraźnej regulacji w tym zakresie jest wyrazem woli ustawodawcy, aby dać partnerom społecznym pełną wolność prowadzenia negocjacji. Strony mogą więc prowadzić rokowania tak, jak chcą, byle przestrzegano pewnych podstawowych zasad opisanych w przepisach zbiorowego prawa pracy.
Z kim trzeba negocjować
Zdolność do prowadzenia rokowań nad układem (tzw. zdolność układową) posiadają zakładowe organizacje związkowe. U pracodawcy może działać kilka, a czasem nawet wiele takich organizacji zakładowych. Każda z nich może samodzielnie wezwać pracodawcę do podjęcia rokowań nad układem albo jego zmianą, gdy układ już działa. Organizacje mogą też podjąć taką inicjatywę wspólnie. Te z nich, które to uczynią, są odpowiedzialne za powiadomienie pozostałych organizacji, jeśli reprezentują pracowników, dla których układ ma być zawarty (zmieniony). Pracodawca nie musi przejawiać w tym zakresie żadnej inicjatywy.
W rokowaniach ostatecznie biorą udział te organizacje związkowe, które w terminie wyznaczonym przez organizację, która zainicjowała rozmowy, przyłączą się do inicjatywy układowej. Jeśli okaże się, że w rozmowach nie uczestniczą wszystkie działające w firmie organizacje zakładowe, warunkiem kontynuowania rokowań jest udział co najmniej jednej reprezentatywnej organizacji. Reprezentatywną jest ta, która:
- przynależy do szerszej organizacji mającej przymiot reprezentatywnej w rozumieniu ponadzakładowym, pod warunkiem że zatrudnia ponad 7 proc. pracowników zatrudnionych u danego pracodawcy,
- zatrudnia ponad 10 proc. pracowników danego pracodawcy.