Aby dotrzymać terminu, pracownik musi się zameldować w kadrach najpóźniej 30 listopada. A ponieważ w tym roku jest to niedziela, czyli dzień wolny od pracy dla większości osób i firm, to czasu na złożenie podania jest jeszcze mniej. W zakładach pracujących od poniedziałku do piątku takie pismo powinno trafić najpóźniej 28 listopada.
Przykład
Pani Aneta jest na urlopie wychowawczym od 1 lutego 2014 r. Miał on trwać do końca 2014 r. Pracownica chce wcześniej wrócić do pracy. Złożyła wniosek o wcześniejszy powrót do pracy. W piśmie oświadczyła, że chce wrócić od 1 grudnia. Jednak pismo złożyła 17 listopada. Ponieważ pracownica nie dotrzymała 30-dniowego terminu na uprzedzenie szefa o wcześniejszym powrocie do pracy, szef nie musi zgodzić się na wcześniejszy jej powrót do aktywności. Gdyby pani Aneta złożyła wniosek 31 października, szef musiałby zaakceptować jej wniosek.
Poczta pośrednikiem
Oczywiście zatrudniony nie musi osobiście stawiać się w firmie, aby dostarczyć wniosek. Może skorzystać z pomocy kolegi z pracy, męża czy znajomego, którzy dostarczą podanie na czas. Wniosek może też przekazać za pośrednictwem kuriera czy poczty.
Ważne jest jedynie, aby pracownik zachował 30-dniowe wyprzedzenie. A stanie się tak, jeśli szef będzie miał możliwość zapoznać się z oświadczeniem woli rodzica na 30 dni przed planowanym powrotem do pracy. Nie chodzi przy tym o faktyczne przeczytanie pisma. Wystarczy, że pracodawca będzie miał taką możliwość, czyli że wniosek dotrze do niego na czas. Liczy się więc data otrzymania przesyłki, a nie jego nadania. Mamy tu bowiem do czynienia z regułami cywilistycznymi, a nie administracyjnymi.
Ryzykowne lawirowanie
Na podstawie art. 61 § 1 kodeksu cywilnego oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła się z nim zapoznać. Sąd Najwyższy w wyroku z 8 maja 2002 r. (I PKN 259/01) wskazał, że zgodnie z art. 61 k.c. do przyjęcia, że oświadczenie woli zostało skutecznie złożone drugiej stronie, nie jest konieczne zapoznanie się strony z jego treścią. Wystarczy, że miała taką możliwość.
Cel tej regulacji jest oczywisty. Chodzi o to, aby zapobiec uchylaniu się adresatów pism, listów, telegramów itp. od skutków zawartych w nich oświadczeń woli. Co prawda orzeczenie to dotyczyło skuteczności dostarczenia wypowiedzenia pracownikowi, ale o tej zasadzie dobrze pamiętać także przy innych okazjach.