Z badań przeprowadzonych przez Tax Care wynika, ?że problemy z utrzymaniem płynności finansowej, związane ?z niemożnością uzyskania zapłaty od dłużników, to jedna ?z największych barier ?w prowadzeniu działalności gospodarczej. Z czego to wynika?
Piotr Lewczuk: Na utratę płynności finansowej szczególnie narażeni są mikroprzedsiębiorcy, co wynika przede wszystkim ?z dwóch powodów. Po pierwsze, mikrofirmy, budując swoją przewagę konkurencyjną, ?z własnej woli wydłużają tzw. kredyty kupieckie, czyli terminy płatności dla kontrahentów, wynikające z wystawianych przez nie faktur. Po drugie, będąc najmniejszymi podmiotami na rynku, często są zmuszone do godzenia się na dłuższe terminy kredytu kupieckiego dla dużych firm nawet wtedy, gdy tego nie chcą lub nie mogą sobie na to pozwolić ze względów finansowych – na przykład ?w obawie przez utratą intratnego kontraktu. Bez względu jednak na to, czy wydłużone terminy płatności dla klientów wynikają ?z dobrej woli czy konieczności, stanowią zagrożenie dla finansów mikroprzedsiębiorców, którzy przecież mają własne, bieżące zobowiązania.
Monitoring jest „miękkim" sposobem dbałości o terminową zapłatę należności przedsiębiorcy, bez uszczerbku dla jego biznesowych relacji
W jaki zatem sposób można zminimalizować to zagrożenie?
Przedsiębiorcy powinni stosować przede wszystkim działania prewencyjne, które przekładają się na skuteczność ściągania należności i tym samym na płynność firmy. To jest trochę tak, jak z chorobą. Jeżeli zaniedbamy przeziębienie ?w początkowym stadium, niegroźna z początku niedyspozycja może przerodzić się w coś znacznie poważniejszego, łącznie z chorobą zagrażającą życiu. Podobnie jest w biznesie – jeśli przedsiębiorca zaniedba dochodzenia swoich należności, nie będzie stosował rozwiązań zachowawczych, to później odzyskanie należnych mu pieniędzy może się okazać bardzo utrudnione albo wręcz niemożliwe.